V P 151/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Rybniku z 2024-12-20
Sygn. akt V P 151/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
20 grudnia 2024 roku
Sąd Rejonowy w Rybniku, V Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Wiesław Jakubiec
Protokolant : osobiście
po rozpoznaniu 20 grudnia 2024 roku w Rybniku
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa M. O.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej we W.
o sprostowanie protokołu powypadkowego
1. oddala powództwo;
2. zasądza od powoda M. O. na rzecz pozwanej (...) Spółki Akcyjnej we W. kwotę 120,00 zł (sto dwadzieścia złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnieni od daty uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;
3. odstępuje od obciążania powoda kosztami sądowymi.
Sędzia Wiesław Jakubiec
Sygn. akt V P 151/22
UZASADNIENIE
Powód M. O. wniósł przeciwko pozwanej (...) S.A. we W. pozew o sprostowanie protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy nr (...), poprzez wskazanie w punkcie 7 Protokołu, że wypadek z dnia 24 września 2020 roku jest wypadkiem przy pracy. Nadto, wniósł o zwrot kosztów procesu. Powód kwestionował ustalenia pozwanej, zgodnie z którymi zdarzenie z 24 września 2020 roku nie miało charakteru wypadku przy pracy. Według powoda, jego praca była obwarowana nadmiernym stresem oraz wiązała się z dodatkowymi obowiązkami co spowodowało u powoda schorzenia natury psychicznej. Według powoda bezsprzecznie wystąpił wypadek przy pracy, gdyż był spowodowany przyczyną zewnętrzną oraz w związku z wykonywaną przez powoda pracą. Nadto dodał, że posiada interes prawny w dochodzeniu sprostowania protokołu powypadkowego, gdyż protokół ten jest mu niezbędny w dochodzeniu świadczeń przed organem rentowym.
W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa. W uzasadnieniu wskazała, że zespół powypadkowy ustalił okoliczności i przyczyny zdarzenia z 24 września 2020 roku wskazując, że nie występowały przyczyny zewnętrzne zdarzenia. Zarzuciła, że powód kwestionował powyższe ustalenia dopiero 14 grudnia 2021 roku, tj. po roku. Ponadto zaprzeczyła jakoby powód był dyskryminowany ze względu na przynależność związkową, a u pozwanej był stosowany mobbing. Według pozwanej powód był dobrym i lubianym pracownikiem. Zaprzeczyła jakoby powód był wówczas nadmiernie obciążony pracą, a wręcz przeciwnie praca w dniu 24 września 2020 roku nie różniła się od wykonywanej pracy w innych dniach i nie była wywierana presją czasową, powód nie pracował w godzinach nadliczbowych, a zakres jego obowiązków był taki sam. Według pozwanej nie miały miejsca żadne negatywne zachowania ze strony pozwanej.
Sąd ustalił co następuje:
Powód M. O. był zatrudniony u pozwanej (...) S.A. we W. (i jej poprzedniczek prawnych) od 20 grudnia 1998 roku na stanowisku kierownika działu remontów na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. Powód był członkiem związków zawodowych funkcjonujących w zakładzie pracy.
W dniu 24 września 2020 roku o godz. 6:30 powód rozpoczął pracę od przeglądu wiadomości otrzymanych na służbową skrzynkę poczty elektronicznej. Następnie przeszedł do biura obok mieszczącego się w tym samym budynku, gdzie znajdują się biurowe stanowiska pracy kilku jego pracowników, w tym stanowiska pracy Starszego Mistrza. Powód rozpoczął tam podział obowiązków i omawianie bieżących spraw. W pewnym momencie rozmawiając z pracownikiem powód źle się poczuł, a po chwili siedząc w fotelu stracił przytomność i miał drgawki. Pracownik A. P. pomógł zsunąć się powodowi z fotela na posadzkę, gdzie ułożył powoda w pozycji bezpiecznej. Inny pracownik E. M. wezwał pogotowie ratunkowe i poinformował pracodawcę o niniejszym zdarzeniu. Do czasu przyjazdu pogotowania ratunkowego o bezpieczeństwo powoda dbał A. P.. Przed przyjazdem pogotowia ratunkowego, powód odzyskał przytomność i został przewieziony do SP ZOZ (...) w R..
Zespół powypadkowy ustalił brak przyczyny zewnętrznej wypadku. Pracodawca uznał, że nie jest to wypadek przy pracy. Nikt nie zgłaszał wówczas zastrzeżeń do treści protokołu, w tym powód.
Powód w ten dzień nie zgłaszał wcześniej złego samopoczucia. W dniu zdarzenia z 24 września 2020 roku nie zaistniały okoliczności która mogłaby wywołać u powoda nadmierny stres lub wpłynąć nagle negatywnie na jego stan zdrowia.
Powód dopiero w piśmie z 14 grudnia 2021 roku zwrócił się do pozwanej o sprostowanie protokołu nr (...) z 8 lutego 2021 roku w zakresie pkt 7, poprzez ustalenie, że zdarzenie z 24 września 2020 roku było wypadkiem przy pracy. W uzasadnieniu wskazał, że w jego ocenie przyczyną zewnętrzną był mobbing i znęcanie się na nim psychiczne przez przełożonych, nieuprawnione i bezzasadne zwiększanie jego obowiązków oraz skierowanie wobec niego nie prawdziwych zarzutów polegających na rzekomym nadużywaniu stanowiska służbowego do celów prywatnych
Pismem z 21 grudnia 2021 roku pozwana odmówiła powodowi sprostowania protokołu powypadkowego w zakresie pkt 7 z uwagi na brak wcześniejszych zastrzeżeń powoda co do treści protokołu powypadkowego oraz brak okoliczności uzasadniających zmianę tego protokołu. Pouczyła, że jeśli powód chce zgłosić mobbing to funkcjonuje w zakładzie pracy stosowna Procedura i wskazała jak należy uzupełnić wniosek jeśli powód chce aby nadać sprawie dalszego biegu.
Powód w piśmie z dnia 4.01.2022 r. wskazał, że za bezcelowe należy uznać złożenie przez niego „zawiadomienia o mobbingu” wymienionego ww. Procedurze, gdyż w jego ocenie ww. dokument nie zapewnia bezstronnego rozpoznania jego sprawy i narusza zasadę przeciwdziałania mobbingowi nałożona przez ustawodawcę w art. 94 3 § 1 kp. Wobec takie stanowiska powoda pracodawca pozostawił jego pismo w zakresie dot. mobbingu bez dalszego biegu.
Powód dopiero do pozwu dołączył „notatkę z dnia 1.04.2022 r” , w której opisuje (bez wskazania konkretnych dat) sytuacje z kilku lat które -wg powoda- świadczą o tym, że wobec niego stosowano mobbing i szykanowania go.
Powód otrzymał pierwszą pomoc przez pogotowie ratunkowe, a następnie w Wojewódzkim Szpitalu (...) w R., gdzie rozpoznano u niego inne krwotoki mózgowe. Powód hospitalizował się na Oddziale Neurologicznym z Pododdziałem Udarowym w ww. Szpitalu w okresie od 24 września 2020 roku do 6 października 2020 roku z rozpoznaniem: afazji, padaczkę objawową, nadciśnienie tętnicze oraz zmiany ogniskowej mózgu na pograniczu skroniowo – potyliczno – ciemieniowym lewym, przy czym zmiany te miały charakter świeżych , jak i zmian starych po przebytych krwawieniach. Później powód leczył się ambulatoryjnie.
U powoda rozpoznano nawracające incydentalne zakrzepicy lewej zatoki esowatej i poprzecznej o nieustalonej etiologii (przebyte incydenty ogniskowych krwawień wewnątrzmózgowych wtórnych do zakrzepicy), przebyty incydent niedokrwienny mózgu i nadciśnienie tętnicze.
Powód przed zdarzeniem z 24 września 2020 roku nie leczył się kardiologicznie, nie miał istotnych objawów kardiologicznych. Tolerancja wysiłku była dobra, bóle w klatce piersiowej nie występowały. Powód po zdarzeniu z 24 września 2020 roku nie wymagał leczenia kariologicznego. Uszkodzenia do których doszło podczas zdarzenia z 24 września 2020 roku nie miały charakteru kardiologicznego.
Z neurologicznego punktu widzenia, zdarzenie z 24 września 2020 roku nie było wypadkiem przy pracy, gdyż brak było przyczyny zewnętrznej. U powoda nie został ustalona przyczyna zakrzepicy lewej zatoki esowatej i poprzecznej oraz nie została ustalona przyczyna innych zmian patologicznych w obrębie OUN (od 20 % do 35% przypadków zakrzepicy nie udaje się ustalić etiologii). Przed zdarzeniem z 24.09.2020 r. u powoda miały miejsce incydenty krwotoczne i niedokrwienia w obrębie OUN, a po niniejszym zdarzeniu pojawiły się kolejne nawroty zakrzepicy żylnej lewej zatoki esowatej i poprzecznej. W dniu zdarzenia nie panowała atmosfera stresogenna, zaś z punku widzenia przyczyn zakrzepicy zatok żylnych OUN czynnik stresowy sam w sobie nie jest czynnikiem sprawczym. Podstawowymi czynnikami sprawczymi są: zaburzenia krzepnięcia krwi, sytuacje prowadzące do zagęszczenia krwi, powikłania procesów zapalnych, reumatycznych, nowotworowych, nadużywania substancji psychoaktywnych i alkoholu, leki hormonalne, malformacje tętniczo – żylne, choroby hematologiczne, choroby metaboliczne, zaburzenia kardiologiczne, powikłania pourazowe i poinfekcyjne, a także zakrzepice idiopatyczne, gdzie nie da się ustalić etiologii. U powoda istnieje wrodzona predyspozycja do tego typu zachowań, polegających na tym że lewa zatoka poprzeczna i esowata jest zwężona w stosunku do normy.
Nadmiar stresu może prowadzić do pojawienia się objawów psychofizycznych. Powód przed zdarzeniem z 24 września 2020 roku nie korzystał z pomocy psychologa lub psychiatry i nie chorował na schorzenia natury psychicznej. Również po zdarzeniu z 24 września 2020 roku nie stwierdzono u powoda chorób tej natury.
U powód po zdarzeniu z 24 września 2020 roku wystąpiły dwukrotnie napadowe incydenty splątania i zdezorientowania co do czasu i miejsca, które miały miejsce w sierpniu 2021 roku oraz w czerwcu 2022 roku i wymagały hospitalizacji w ramach Oddziałów Neurologicznych. W badaniach ujawniono ponownie niedrożność lewej zatoki poprzecznej i częściowo esowatej co doprowadziło do kolejnych incydentów zakrzepicy zatok.
W pozwanym zakładzie pracy panowała normalna atmosfera, zaś kierownictwo pozwanej dążyło jak najszybciej do rozwiazywania zaistniałych konfliktów. Organizowane były spotkania aby w trakcie rozmowy skonfliktowane strony doszły do rozwiązań problematycznych kwestii. Powód był lubianym, cenionym i dobrym pracownikiem. Nie był dyskryminowany czy szykanowany z powodu przynależności związkowej. Pozwana zaproponowała powodowi funkcję p.o. kierownika, a potem kierownika działu. Powód zarządzał 15 osobami. Przełożonym powoda był dyrektor M. S., z którym powód pozostawał w relacjach koleżeńskich i dzięki któremu zawdzięczał swój awans. Zadania dla działu powoda były różnorodne i różna była częstotliwość ich wykonania, dlatego zdarzało się że pracownicy musieli wykonywać zadania poniżej swoich kwalifikacji np. pomagając w utrzymaniu terenów zielonych, a w zimie odśnieżając teren. Zadania w tym dziale nie przekraczały umiejętności pracowników. Dział remontów co prawda przejmował nowe obowiązki ale nie zwiększały one zbytnio obciążenia pracą, gdyż zastępowały one inne dotychczas prowadzone działania. Przy przejęciu floty 85 pojazdów z Elektrowni (...), wykonana została wcześniej ich inwentaryzacja, znaleziono miejsce na przechowanie i konserwacje. Została także przeprowadzona przez Elektrownię analiza stanu technicznego pojazdu. Pracownicy działu musieli zakupić sprzęt naprawczy i narzędzia oraz oprogramowanie. Tym zajął się powód. Pozwana zatrudniła wówczas dodatkowo jednego pracownika do tego działu. Od tego momentu pojawiła się większa atrakcyjność działu kierowanego przez powoda, bowiem pracownicy mogli świadczyć usługi zewnętrzne na rzecz innych spółek w ramach Grupy. Umowa pozwalała na podwykonawstwo dla podmiotów zewnętrznych, jeżeli pracownicy działu powoda nie potrafili sobie z czymś poradzić. Gdy zaczęła się pandemia powód zaproponował, że warto zakupić ozonator celem odkażania pomieszczeń. Pracodawcy spodobała się ta inicjatywa. Zakupiono ozonatory oraz przygotowano sposób ozonowania pomieszczeń na podstawie tego jak dotychczas ozonowano samochody. Przez około dwa lata pracownicy powoda świadczyliśmy taką usługę. By ustalić efektywność działu w rozliczeniach wewnętrznych zarząd pozwanej wprowadził 3 stawki: 30 zł dla prac bardzo prostych np. koszenia trawy, 50 zł dla prac konserwacyjnych i 70 dla prac gdzie wymagane były już specjalne uprawnienia. Stawki i rozliczenia za usługi nie miały wpływu na wynagrodzenie pracowników. Wprowadzenie rozliczeń według ww. stawek rodziło jednak konflikty z innymi działami, dlatego z czasem zaprzestano takich rozliczeń.
Poza pracą zawodową powód prowadził także działalność gospodarczą zajmującą się naprawą samochodów.
Do centrali spółki w dniu 10.03.2020 wpłynęła anonimowa skarga na powoda dot. wystąpienia incydentu niezgodności , odnoszącego się m.in. do ewentualnego wystąpienia konfliktu interesów powoda oraz ewentualnych nieprawidłowości związanych z zakupem części zamiennych do samochodów osobowych i ciężarowych. Postępowanie prowadził Dział C. i zgodnie z raportem końcowym z dnia 31.12.2020 r. nie stwierdzono wystąpienia zgłoszonego incydentu niezgodności , o czym powód został poinformowany. Jeszcze przed zdarzeniem z 24.09.2020 r. powód został w tej sprawie wysłuchany i poinformowany , iż z analizy dokumentów i z wysłuchania współpracowników nie wynika by doszło po jego stronie do jakichkolwiek nieprawidłowości. Nadto dyrektor S. zapewniał go, że broni go w tym postępowaniu.
Dowód: akta osobowe powoda: umowa o pracę zawarta 20.12.1998 r., nadto w aktach sprawy: dokumentacja medyczna k. 8-44, k. 127, k. 228-270, k. 288-292, k. 302-343, k. 345-429, protokół nr (...) k. 45-46v, dokumentacja powypadkowa k. 47-50, wymiana pisma między stronami k. 51-59, pismo z 31.12.2020 r. k. 198-200, dokumentacja związkowa k. 219-222, płyta CD z wiadomościami mailowymi, zeznania świadków: M. K. k. 145v, E. M. k. 152-153, A. P. k. 153-153v, T. K. k. 153v, S. S. k. 160v, M. S. k. 160v-161v, M. C. k. 161v, A. H. k. 161v-162, F. P. k. 177v-178, I. G. k. 194v, A. K. (1) k. 194v-195, A. Ł. k. 195-195v, J. P. k. 215v, przesłuchanie powoda k. 215v-216v, przesłuchanie za pozwaną A. K. (2) k. 216v-217, wspólna opinia biegłych z zakresu kardiologii Ł. P., neurologii M. W. i psychologii M. Ż. k. 468-473v
Powyższy stan faktyczny został ustalony na podstawie zgromadzonych i powołanych wyżej dowodów z dokumentów, których prawdziwości strony nie kwestionowały, a także na podstawie zeznań świadków M. K., E. M., A. P., T. K., S. S., M. S., M. C., A. H., F. P., I. G., A. K. (1), A. Ł., J. P. oraz przesłuchania powoda i za pozwanego A. K. (2), jak również w oparciu o dowodu ze wspólnej opini biegłych z zakresu kardiologii Ł. P., neurologii M. W. i psychologii M. Ż., która wraz z dowodami z dokumentów tworzyła spójny i logiczny obraz sprawy.
Przy czym Sąd tylko częściowo uznał za wiarygodne zeznania świadków M. K., E. M., I. G., przesłuchanie powoda i wnioski biegłego z zakresu psychologii w zakresie w jakim odpowiadał pozostałemu materiałowi dowodowemu. Sąd nie uwzględnił zeznań tych świadków i twierdzeń powoda w zakresie w jakim wskazywali, że w pozwanym zakładzie panowała nadmiernie stresująca atmosfera, która mogła wypłynąć na zdrowie powoda, doprowadzając go do zdarzenia z 24 września 2020 roku. Zeznania te były gołosłowne, niepoparte żadnymi dowodami. Zauważyć należy, iż większość z tych świadków pozostawała w konflikcie z pracodawcą, w tym wynikającym z członkostwa w związkach zawodowych.
Sąd zważył co następuje:
Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.
Na podstawie art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.
Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, które podziela Sąd rozpoznający niniejszą sprawę, interes prawny powoda musi istnieć obiektywnie. Ciężar jego wykazania spoczywa na powodzie (art. 6 k.c.). Interes prawny w sprawie o ustalenie istnienia stosunku prawnego lub prawa nie decyduje wprost o zasadności powództwa, a jedynie warunkuje możliwość badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, że dany stosunek prawny lub prawo istnieje (wyrok Sądu Najwyższego z 18.6.2009 r., II CSK 33/09).
Jak słusznie wskazuje Sąd Najwyższy z powołanego przepisu nie wynika żadne ograniczenie w wytaczaniu powództwa o ustalenie stosunku prawnego, poza interesem prawnym powoda w żądaniu tego rodzaju. Art. 189 kpc nie ma przy tym charakteru wyłącznie prewencyjnego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 2001 r., I PKN 333/00).
W uchwale z dnia 11 maja 1994 r. Sąd Najwyższy wskazał, że pracownikowi, który nie dochodzi roszczeń odszkodowawczych bądź rentowych na podstawie ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych ale ma interes prawny w ustaleniu, że określone zdarzenie było wypadkiem przy pracy lub zaistniało w okolicznościach nie pozbawiających go roszczeń z tejże ustawy - a ustalenia te decydują o jego prawach i związanych z nimi ewentualnie w przyszłości roszczeniach - przysługuje prawo wystąpienia do sądu rejonowego - sądu pracy z powództwem o ustalenie i sprostowaniu protokołu powypadkowego na podstawie art. 189 k.p.c. (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 maj 1994. II PZP 1/94).
Mając na uwadze powyższe, Sąd uznał, iż powód posiadał interes prawny w wytoczeniu powództwa o sprostowanie protokołu powypadkowego.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z 30 października 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodująca uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:
1) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych;
2) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia;
3) w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy
W myśl art. 2 pkt 13 wyżej cytowanej ustawy urazem jest uszkodzenie tkanek ciała lub narządów człowieka wskutek działania czynnika zewnętrznego.
Okolicznością bezsporną między stronami było to, iż 24 września 2020 roku doszło do zdarzenia w trakcie wykonywania przez powoda pracy, w wyniku którego doszło do incydentalnej zakrzepicy lewej zatoki esowatej i poprzecznej o nieustalonej etiologii, przebytym incydencie niedokrwiennym mózgu i nadciśnienia tętniczego. Spór dotyczył ustalenia, czy przy zdarzeniu z 24 września 2020 roku zaistniał czynnik zewnętrzny czy raczej przyczyną powyższego były tylko choroby samoistne powoda.
Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela stanowisko Sądu Najwyższego zgodnie z którym, zewnętrzną przyczyną wypadku przy pracy może być każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego pracownika, mogący wywołać szkodliwe skutki (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 sierpnia 1999r., II UKN 87/99). O ocenie zewnętrzności można mówić wtedy, gdy wypadek pozostaje poza wolą i świadomością pracownika. Przyczyna zewnętrzna rozumiana jest jako czynnik działający z zewnątrz, tak by skutek nie był wyłącznie rezultatem zadziałania przyczyn wewnętrznych, rozumianych zawsze jako znajdujące się wewnątrz organizmu pracownika (samoistne schorzenia). Pojęciem tym nie obejmuje się cech poszkodowanego, stanowiących wewnętrzną przyczynę szkody na osobie, pochodzącą od jednostki, która wypadkiem została dotknięta, określanych jako podatność na zachorowanie lub istnienie samoistnego schorzenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1958 r., 3 CR 1230/58).
Jak wykazało przeprowadzone postępowanie dowodowe, zdarzenie z 24 września 2020 roku nie jest wypadkiem przy pracy w rozumieniu ustawowym. Powód pełnił obowiązki kierownicze działu u pozwanej. Powód był lubianym i szanowanym pracownikiem, który w pozwanym zakładzie zdobywał kolejne progi kariery. Przyjęcie przez powoda stanowiska kierownika działu wymagała od niego zwiększonej dyspozycyjności, odpowiedzialności, kreatywności, umiejętności organizacyjnych i personalnych, decyzyjności oraz odporności na stres. Powód w dniu 24 września 2020 roku rozpoczął pracę od 6:30, sprawdził elektroniczną skrzynkę pocztową i udał się do biura swoich pracowników, gdzie rozdzielił obowiązki i omawiał bieżące spraw, a potem nagle stracił przytomność i dostał drgawek. Powód nie wykazał w toku postępowania aby ten dzień pracy był dla niego jakiś szczególny czy aby zaszły jakieś nadzwyczajne, stresujące lub wymagające nadmiernego wysiłku fizycznego okoliczności. U pozwanej panowała normalna atmosfera, zarówno na spotkaniach kierowniczych, jak i w poszczególnych działach. Wszelkie konflikty starano się szybko rozwiązywać poprzez rozmowę. Powód nie był też w żaden sposób dyskryminowany czy mobbingowany. Warto podkreślić, że powód po pracy zawodowej prowadził także pozarolniczą działalność gospodarczą w podobnej branży , tj. naprawa pojazdów. U powoda rozpoznano nawracające incydentalne zakrzepicy lewej zatoki esowatej i poprzecznej o nieustalonej etiologii (przebyte incydenty ogniskowych krwawień wewnątrzmózgowych wtórnych do zakrzepicy), przebyty incydent niedokrwienny mózgu i nadciśnienie tętnicze. Powód przed zdarzeniem z 24 września 2020 roku nie skarżył się na dolegliwości bólowe, nie zgłaszał innym pracownikom, że źle się czuje. Uszkodzenia do których doszło podczas zdarzenia z 24 września 2020 roku nie miały charakteru kardiologicznego. Przed zdarzeniem u powoda miały miejsce incydenty krwotoczne i niedokrwienia w obrębie OUN, a po niniejszym zdarzeniu pojawiły się kolejne nawroty zakrzepicy żylnej lewej zatoki esowatej i poprzecznej (co istotne- te późniejsze incydenty miały miejscu m.in. w czasie wolnym powoda).
W dniu zdarzenia nie panowała atmosfera stresogenna, zaś z punku widzenia przyczyn zakrzepicy zatok żylnych OUN czynnik stresowy sam w sobie nie może być czynnikiem sprawczym. U powoda istnieje zaś wrodzona predyspozycja do tego typu schorzeń, polegających na tym, że lewa zatoka poprzeczna i esowata jest zwężona w stosunku do normy. Powód przed zdarzeniem z 24 września 2020 roku nie korzystał z pomocy psychologa i psychiatry i nie chorował na schorzenia natury psychicznej. Nadmiar stresu co prawda może prowadzić do pojawienia się objawów psychofizycznych, jednakże nadmiar ten winien być jednak długotrwały i nadmierny. Zdaniem Sądu w przypadku powoda nie wystąpiła tego rodzaju sytuacja. Niewykluczone, że jak w każdym zakładzie pracy zatrudniającym wiele pracowników zdarzały się sytuacje konfliktowe, a powód jako kierownik działu narażony był na większą presję oraz stres niż zwykły pracownik, ale poziom tych czynników nie odbiegał od normy, w tym w dzień 24.09.2020 r. jak i w dniach poprzedzających.
A zatem przyczyna zdarzenia z 24 września 2020 roku była pozbawiona cech zewnętrzności, a wynikała wyłącznie ze schorzeń samoistnych powoda. W ocenie Sądu zdarzenie z 24 września 2020 roku nie spełniało ustawowych przesłanek wypadku przy pracy.
Sąd w tym zakresie w pełni podzielił wspólną opinię biegłych z zakresu z zakresu kardiologii Ł. P., neurologii M. W. i psychologii M. Ż. jako wydane przez osoby będące specjalistami w zakresie schorzeń występujących u powoda. Przy czym Sąd opinię biegłego z zakresu psychologii uznał jedynie za częściowo pomocną w rozstrzygnięciu niniejszej sprawy albowiem zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza ostatecznych wniosków tego biegłego. Biegły przyjął, że stres mógł spowodować wypadek przy pracy, jednakże – w ocenie Sądu- biegły tylko tak teoretycznie założył albowiem nie wskazał konkretnych okoliczności sprawy które uzasadniałyby takie twierdzenie. Biegły wykoncypował to z tego, że skoro nie znalazł w dokumentacji medycznej sporządzonej zaraz po wypadku informacji, że to schorzenia somatyczne mogły spowodować uraz u powoda, to przyczyna musiała być w stresie. Jednak z lektury dokumentacji medycznej wynika, że u powoda jeszcze przed zdarzeniem z 24.09.2020 r. zdarzały się incydenty krwotoczne, które mogą doprowadzić do tego rodzaju urazu. Jak wskazał biegły neurolog (specjalista od tego rodzaju urazów) przy znaczącym procencie takich przypadków nie da się ustalić ich etiologii a jednocześnie biegły neurolog jednoznacznie wskazał, że czynnik stresowy sam w sobie nie jest czynnikiem sprawczym tego typów urazów. Pamiętać z kolei należy, iż swoje wnioski biegły z zakresu psychologii oparł jedynie o subiektywne twierdzenia powoda.
Do powyższej wspólnej opinii biegłych wpłynęły zastrzeżenia obu stron. Strona pozwana nie zgodziła się z wnioskami biegłego z zakresu psychologii, a strona powodowa nie zgodziła się wnioskami biegłych z zakresu kardiologii i neurologii, przy czym żadna ze stron nie żądała opinii uzupełniającej. W ocenie Sądu zastrzeżenia strony pozwanej są trafne. Z zebranego materiału dowodowego nie wynika, by powód w dniu 24 września 2020 roku doświadczył nagłej stresującej sytuacji lub aby zadział jakiś inny zewnętrzny czynnik (nawet jako współprzyczyna), który nagle mógłby wywołać u powoda tak poważny uraz. Postępowanie dowodowe nie potwierdziło aby postepowanie zainicjowane skargą na powoda (jakie prowadził Dział C.), które zakończyło się pozytywnymi dla powoda wnioskami mogło mieć wpływ na zaistnienie zdarzenia z 24 września 2020 r. W ocenie Sądu to bardziej fakt, że powód po swojej pracy zawodowej prowadził jeszcze działalność gospodarczą, mogło wpłynąć na to, iż jego organizm był zbytnio obciążony fizycznie i psychicznie. Warto zwrócić uwagę, że opinia biegłego psychologa nie uwzględniła tej okoliczności, jak również wiele innych okoliczności sprawy, w tym zeznań świadków. Z kolei zastrzeżenia powoda do opinii biegłych z zakresu kardiologii i neurologii nie były zasadne. Biegli jednoznacznie i konkretnie wskazali dlaczego sformułowali takie wnioski końcowe swoich opinii. Biegły neurolog wykazał, iż powód mijał się z prawdą twierdząc, że do czasu zdarzenia był osobą zdrową. Dokumentacja medyczna, którą udało się ostatecznie zgromadzić wskazuje, że powodowi zarówno wcześniej, jak i wiele miesięcy po zdarzeniu z 24.09.20220 r. zdarzały się podobne incydenty zdrowotne, a powód ma wrodzoną predyspozycję do takich urazów (które zdarzały mu się nawet wtedy kiedy miał czas wolny, czyli nie był poddany presji, stresowi, itp). Powód poprzestał na własnej, odmiennej interpretację stanu swojego zdrowia, kwestionując w całości opinię biegłego neurologa bez wskazania żadnych merytorycznych zarzutów do opinii, które mogłyby ją podważyć. W ocenie Sądu opinia biegłego neurologa M. W. została prawidłowo i starannie uzasadniona, a wnioski w niej zawarte nie nasuwają wątpliwości co do ich trafności.
Mając na uwadze powyższe rozważania faktyczne i prawne, Sąd na podstawie przytoczonych przepisów w pkt w 1 wyroku oddalił powództwo.
Na podstawie art. 98 k.p.c., art. 98 §1 1 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. oraz § 9 ust. 1 pkt 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015r. w brzmieniu obowiązującym w dacie wszczęcia postępowania Sąd w pkt 2 wyroku zasądził od powoda M. O. na rzecz pozwanej (...) S.A. we W. kwotę 120 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Z kolei mając na uwadze okoliczności sprawy, Sąd na podstawie art. 102 k.p.c. w pkt 3 wyroku odstąpił od obciążania powoda kosztami sądowymi. Sąd miał na uwadze, że ustalenia okoliczności sprawy wymagało przeprowadzenie szeroko zakrojonego postępowania dowodowego, w tym zgromadzenia licznej dokumentacji medycznej i powołania dowodu z opinii kilku biegłych. Sąd wziął pod uwagę, że powód działał w sposób lojalny, nie przedłużał postępowania.
Sędzia Wiesław Jakubiec
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Rybniku
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Wiesław Jakubiec
Data wytworzenia informacji: