I C 1576/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Rybniku z 2024-07-26

Sygn. akt I C 1576/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 lipca 2024 roku

Sąd Rejonowy w Rybniku I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: sędzia Agata Mikołajczyk

Protokolant: protokolant sądowy Anna Fudro

po rozpoznaniu w dniu 26 lipca 2024 r. w Rybniku

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) sp. z o. o. w R.

przeciwko (...) Bankowi (...) S.A. w W.

o zapłatę

1.  oddala powództwo,

2.  zasądza od powódki na rzecz pozwanej kwotę 3.617,00 (trzy tysiące sześćset siedemnaście 00/100) złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty z tytułu zwrotu kosztów procesu.

Sygn. akt I C 1576/23

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 5 grudnia 2023 r. powódka (...) sp. z o.o.
w R. domagała się zasądzenia od pozwanej (...) Bank (...) S.A. w W. kwoty 18.612,57 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 25 maja 2023 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu. W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, że w dniu 16 grudnia 2021 r. J. D. zawarł z pozwaną umowę pożyczki o numerze (...) w wysokości 92.055,81 zł. Całkowity koszt pożyczki wynosił 84.234,50 zł. Według powódki pozwana udzieliła pożyczkobiorcy jako konsumentowi nierzetelnej informacji o szeregu istotnych dla pożyczkobiorcy czynników, w szczególności: nie poinformowano pożyczkobiorcy o wysokości stopy oprocentowania pożyczki, błędnie naliczono odsetki umowne, nie wskazano założeń do wyliczenia (...) jak i błędnie wyliczono (...), nie wskazano warunków zmiany wysokości tabeli opłat i prowizji, nie poinformowano o prawie odstąpienia od umowy, zaś termin odstąpienia od umowy wskazano nieprecyzyjnie, a nadto nie wskazano procedury spłaty kredytu, co wprowadziło pożyczkobiorcę w błąd co do kosztów kredytu i uniemożliwiło mu realną ocenę produktu .. (...) związku z powyższym powódka złożyła w imieniu konsumenta oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego na podstawie art. 45 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (dalej jako u.k.k.). Na kwotę dochodzoną pozwem składały się: kwota uiszczonych do dnia 10 marca 2023 r. odsetek w wysokości 12.784,53 zł oraz kwota niezwróconej prowizji za udzielenie pożyczki w wysokości 5.828,04 zł (k. 3-11).

W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania. Uzasadniając swoje stanowisko odniosła się kolejno
do sformułowanych przez powódkę zarzutów stanowiących podstawę do zastosowania sankcji kredytu darmowego, wskazując na poszczególne zapisy umowy świadczące zdaniem pozwanej o poprawnej realizacji ciążących na niej obowiązków. Podkreśliła, że jej zdaniem pożyczkobiorca został właściwie poinformowany o treści zobowiązania, był świadomy obowiązku jego spłaty i znał wszelkie warunki umowy. Nadto zdaniem pozwanej wszelkie wskazywane rzekome naruszenia przepisów ustawy nie skutkowały poniesieniem przez konsumenta obciążeń, o których nie miał wiedzy w chwili zawarcia umowy. Pozwana zakwestionowała również legitymację czynną powódki. Pozwana wniosła także o zawieszenie niniejszego postępowania do czasu rozpoznania przez (...) pytania prejudycjalnego wystosowanego przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie w sprawie I C 1366/23 (k. 57-81).

W dalszym piśmie procesowym powódka podkreśliła, że pożyczkobiorca zawarł z pozwaną umowę powierniczego przelewu wierzytelności, nie zaś umowę przelewu wierzytelności, a dokonany przelew w jej ocenie jest ważny i skuteczny. Zaprzeczyła również, aby oświadczenie o sankcji kredytu darmowego zostało złożone po terminie, a osoba je składająca w imieniu pożyczkobiorcy nie była należycie umocowana (k.101-109).

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 16 grudnia 2021 r. J. D. zawarł z pozwaną (...) Bank (...) S.A. w W. umowę pożyczki numer (...) na okres 120 miesięcy, na mocy której pozwana udzieliła mu pożyczki w kwocie 92.055,81 zł, która obejmowała kwoty 38.005,65 zł i 3.625,87 przeznaczone na spłatę innych zobowiązań, kwotę 5.828,04 zł przeznaczoną na sfinansowanie prowizji od udzielonej pożyczki oraz kwotę 27.227,77 zł na sfinansowanie składki na ubezpieczenie za cały okres kredytowania. Wypłata pożyczki nastąpiła jednorazowo w dniu 16 grudnia 2021 r. przelewem.

Całkowita kwota pożyczki (bez kredytowanych kosztów pożyczki) wynosiła 59.000,00 zł, zaś całkowity koszt pożyczki wynosił 84.234,50 zł. Całkowita kwota do zapłaty przez pożyczkobiorcę wynosiła natomiast 143.234,50 zł. Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania ( (...)) pożyczki wynosiła natomiast 23,42% (§ 1 ust. 2-5 umowy).

Do wyliczenia wielkości, o których mowa powyżej przyjęto, że umowa pożyczki będzie obowiązywać przez czas, na który została zawarta oraz że bank i pożyczkobiorca wypełnią obowiązki wynikające z umowy w terminach w umowie określonych.

Kwota pożyczki była oprocentowana według zmiennej stopy procentowej stosowanej przez powódkę dla pożyczek gotówkowych, która w dniu zawarcia umowy wynosiła 9,5 % w stosunku rocznym. W umowie w § 5 wskazano sposób dokonania obniżenia lub podwyższenia oprocentowania pożyczki. Pożyczkobiorca uprawniony był także do wypowiedzenia umowy w przypadku braku akceptacji zmiany oprocentowania pożyczki.

Zgodnie z umową pożyczkobiorca zobowiązany był do spłaty udzielonego kredytu w 120 równych ratach kapitałowo-odsetkowych w kwocie 1.191,70 zł (przy czym pierwsza rata – 1.479,22 zł, a ostatnia rata w wysokości 1.134,68 zł) płatnych w okresach miesięcznych, do 28-go dnia każdego miesiąca, w wysokości i w terminach ustalonych w planie spłaty.

Kwoty niespłaconych w całości lub w części rat pożyczki – w terminach określonych w planie spłaty – stawały się zgodnie z umową następnego dnia po upływie tych terminów zadłużeniem przeterminowanym i wymagalnym. Od zadłużenia przeterminowanego bank pobierał odsetki w wysokości odsetek maksymalnych za opóźnienie.

W § 3 umowy wskazano za jakie czynności bank pobierał opłaty i prowizje oraz wysokość tych opłat. W ust. 2 podano przesłanki wpływające na zmianę tytułów oraz stawek opłat i prowizji. Wysokość stawek mogła ulec obniżeniu lub podwyższeniu maksymalnie do dwukrotności dotychczas obowiązującej stawki. Wskutek zmiany stawki opłat i prowizji pożyczkobiorcy przysługiwało prawo do złożenia oświadczenia o wypowiedzeniu umowy pożyczki w przypadku braku akceptacji zmiany.

Stosownie do treści § 7 ust. 1-2 umowy pożyczkobiorca miał prawo do spłaty całości albo części pożyczki przed terminem ustalonym w planie spłaty. Spłata dokonywana była zgodnie z pisemną dyspozycją pożyczkobiorcy. Wcześniejsza częściowa spłata kapitału powodowała zmniejszenie wysokości rat przy zachowaniu dotychczasowego okresu kredytowania. Spłata wcześniejsza zaliczona została na poczet spłaty pożyczki po dokonaniu rozliczenia zobowiązań i odsetek naliczonych do dnia wcześniejszej spłaty.

Zgodnie z § 15 umowy J. D. został poinformowany o możliwości odstąpienia od umowy w terminie 14 dni od dnia jej zawarcia. Odstąpienie miało być skuteczne po dostarczeniu lub wysłaniu oświadczenia o odstąpieniu od umowy w terminie 14 dni od zawarcia umowy. W razie odstąpienia od umowy pożyczkobiorca miał być zobowiązany do zwrotu pożyczkodawcy całkowitej kwoty pożyczki wraz z odsetkami naliczonymi od dnia następnego po dniu wypłaty pożyczki do dnia jej spłaty włącznie. W takim przypadku pożyczkodawca zobowiązany był do zwrotu poniesionych przez pożyczkobiorcę kosztów udzielonej pożyczki, z wyjątkiem bezzwrotnych kosztów poniesionych na rzecz organów administracji publicznej oraz kosztów składek ubezpieczeniowych, które miały być zwrócone za pośrednictwem banku przez zakłady ubezpieczeń.

Wraz z umową pożyczki pożyczkobiorca zawarł umowę ubezpieczenia na życie oraz ubezpieczenia na wypadek utraty źródła dochodu, poważnego zachorowania i pobytu w szpitalu w następstwie nieszczęśliwego wypadku. Łączna wysokość składek wyniosła 27.227,77 zł, w tym kwota 18.437,09 zł z tytułu składki na ubezpieczenie na życie i kwota 8.790,68 zł z tytułu składki na ubezpieczenie na wypadek utraty źródła dochodu, poważnego zachorowania i pobytu w szpitalu w następstwie nieszczęśliwego wypadku. Okres ochrony rozpoczynał się od dnia następnego po dniu wypłaty kwoty pożyczki, pod warunkiem opłacenie składki ubezpieczeniowej.

/dowód: umowa pożyczki k. 15-18, wniosek o polisę ubezpieczenia k. 19-20, warunki ubezpieczenia „ochrona dla ciebie” k. 21-23, karta produktu ubezpieczenia k. 24-29, zestawienie operacji k. 83, wniosek o pożyczkę gotówkową k. 84-85, decyzja k. 86, harmonogram spłat k. 89-90/

Pożyczkobiorca oświadczył, iż otrzymał formularz informacyjny dotyczący umowy pożyczki, wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy oraz informację o ryzyku stopy procentowej i ryzyku walutowym i podano mu informacje niezbędne do podjęcia decyzji w zakresie zawarcia umowy pożyczki.

/dowód: oświadczenie k.18, oświadczenie o odstąpieniu od umowy pożyczki k. 30, formularz informacyjny k. 31-33, informacja o ryzyku stopy procentowej i ryzyku walutowym k. 87-88/

J. D. nadal spłaca zaciągniętą pożyczkę.

/okoliczność bezsporna, a nadto dowód: zaświadczenie k. 39, pisemne zeznania świadka J. D. k. 131-132/

Umową z dnia 28 marca 2023 r. J. D. dokonał powierniczego przelewu wierzytelności z tytułu umowy o kredyt konsumencki numer (...) na rzecz powódki (...) sp. z o.o. w R.. Strony umówiły się, że za zbycie wierzytelności cedent otrzyma część wyegzekwowanej należności. W przypadku zaś niemożności skutecznego wyegzekwowania w całości lub części nabytej wierzytelności, wierzytelność ta miała zostać z powrotem przeniesiona w całości lub części
na cedenta, a sama umowa miała wygasnąć.

Zawierając powyższą umowę J. D. był świadomy czego umowa
ta dotyczy oraz znał jej warunki.

/dowód: umowa przelewu wierzytelności k. 34-35a, 112-114, zawiadomienie o przelewie wierzytelności k. 36, aneks nr (...) do umowy k. 115-116, pisemne zeznania świadka J. D. k. 131-132/

Pismem z dnia 19 kwietnia 2023 r. powódka, w imieniu J. D., złożyła pozwanej oświadczenie o sankcji kredytu darmowego w trybie art. 45 u.k.k. W oświadczeniu zarzuciła, iż umowa pożyczki naruszała zapisy ustawy:

- art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. – z uwagi na błędne wyliczenie całkowitej kwoty do zapłaty, niewłaściwe wyliczenie (...) oraz pobranie odsetek od kredytowanych kosztów pożyczki
i nieprecyzyjne wskazanie założeń do wyliczenia (...),

- art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. i art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. – poprzez naliczenie kwoty odsetek
z tytułu oprocentowania od kwoty kredytu zawierającej kredytowane koszty pożyczki, błędne wyliczenie całkowitej kwoty do zapłaty i niewłaściwe wyliczenie (...),

- art. 30 ust. 1 pkt 10 i 16 u.k.k. i art. 49 ust. 1 u.k.k. – z uwagi na niewskazanie w treści umowy procedury i warunków na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie w razie wcześniejszej spłaty kredytu,

- art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. i art. 48 ust. 2 u.k.k. – poprzez uzależnienie prawa
do wcześniejszej spłaty kredytu od złożenia stosownej dyspozycji rozumianej jako obowiązek poinformowania kredytodawcy o zamiarze spłaty kredytu,

- art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. – z uwagi na nieprecyzyjne sformułowanie postanowienia umowy w zakresie terminu odstąpienia od umowy, niewskazanie skutku odstąpienia od umowy,

- art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. i art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k. – poprzez niepoinformowanie pożyczkobiorcy o prawie odstąpienia od umowy, w sytuacji gdy umowa nie zawiera elementów określonych w art. 30 ustawy,

- art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. – poprzez nieokreślenie w umowie konkretnych warunków,
na podstawie których może dojść do zmiany wysokości tabeli opłat i prowizji, mylące wskazanie na możliwość zmiany wysokości innych opłat i prowizji na zasadzie dobrej praktyki bankowej i dobrych obyczajów, pozostających poza kontrolą konsumenta, nie wskazanie warunku determinującego zmianę kosztów kredytu w sytuacji określonej w art. 45 u.k.k.,

- art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. – poprzez wskazanie błędnej kwoty odsetek dziennych.

Jednocześnie powódka wezwała pozwaną do zapłaty kwoty 45.840,34 zł, na którą złożyła się kwota części nierozliczonej prowizji w wysokości 5.828,04 zł, ubezpieczenia w wysokości 27.227,77 zł oraz kwota 12.784,53 zł tytułem pobranych odsetek.

/dowód: oświadczenie o zwolnieniu z tajemnicy bankowej k. 37, pełnomocnictwo k. 38, oświadczenie o sankcji kredytu darmowego z potwierdzeniem nadania k. 44-51/

Pismem z dnia 19 maja 2023 r. pozwana poinformowała powódkę, że nie może udzielić jej wyjaśnień, o które wnosi, gdyż do pisma zostało dołączone pełnomocnictwo, które nie spełnia wymagań formalnych przewidzianych w przepisach ustawy Prawo bankowe.

/dowód: pismo pozwanej k. 52/

Sąd ustalił stan faktyczny w oparciu o przywołane wyżej dowody z dokumentów, którym należało dać wiarę. Wiarygodność żadnego z przywołanych wyżej dowodów nie była kwestionowana przez którąkolwiek ze stron procesu, a i Sąd nie znalazł podstaw
do negowania ich prawdziwości.

Ustalając stan faktyczny Sąd posiłkował się także zeznaniami świadka J. D. złożonymi na piśmie, które uznał w pełni za wiarygodne, albowiem korelowały z dokumentami dołączonymi do akt postępowania. Świadek twierdził, że został poinformowany o tym, że otrzyma wynagrodzenie z tytułu zawartej umowy powierniczego przelewu wierzytelności dopiero w razie uwzględnienia niniejszego powództwa, zaś w razie jego oddalenia świadek nie będzie zobowiązany do zwrotu jakichkolwiek kosztów na rzecz powódki. Przy tym podawał, że wynagrodzenie to określono jako 30% wyegzekwowanego świadczenia. Z treści jego relacji wynikało również, że był świadomy konsekwencji przelewu wierzytelności i jego znaczenia oraz że nie zawierał umowy pod żadnym przymusem.

Podstawą ustaleń faktycznych nie stał się natomiast z dokument w postaci obliczenia kosztów kredytu (kalkulatory kredytowe k.40-43). Przedstawienie kwotowych różnic pomiędzy dwoma sposobami obliczania odsetek nie może stanowić dowodu na fakt wskazywany przez powódkę, tj. niezasadności czy też bezprawności jednego z tych sposobów.

Na rozprawie w dniu 26 lipca 2024 r. Sąd oddalił wniosek strony pozwanej o zawieszenie postępowania na podstawie art. 177 § 1 pkt 3 1 k.p.c. do czasu rozstrzygnięcia pytania prejudycjalnego przez (...) wystosowanego przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie w sprawie I C 1366/23 (k.151) uznając, iż zawieszenie postępowania prowadziłoby do jego bezzasadnego przedłużenia, tym bardziej, iż wskazane pytania prejudycjalne jest na wstępnym etapie rozpoznana, a kwestie których dotyczyło postępowanie mogą być przedmiotem rozpoznania przez tutejszy Sąd bez konieczności oczekiwania na rozstrzygnięcie (...). Zauważyć należy, iż strona pozwana zgłaszając owy wniosek powołała się, iż dotyczy ona umowy przelewu wierzytelności, podczas gdy w niniejszej sprawie została zawarta umowa powierniczego przelewu wierzytelności, która w odmienny sposób reguluję kwestię reprezentacji i nabycia wierzytelności.

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

Powódka wywodziła swoje roszczenie z zawartej przez pożyczkobiorcę J. D. z pozwaną umowy pożyczki. Zgodnie z art. 720 § 1 k.c. przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości.

Poza sporem pozostawało, że J. D. wiąże z pozwaną umowa pożyczki
z dnia 16 grudnia 2021 r., do której znalazły również zastosowanie zapisy ustawy
o kredycie konsumenckim, co wynikało z art. 3 ust. 1 u.k.k. Kredytem konsumenckim jest bowiem kredyt w wysokości nie większej niż 255.550,00 złotych albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi. Bezspornym był również fakt, iż pozwana wywiązała się ze swojej części zobowiązania, zaś pożyczkobiorca nadal dokonuje spłat udzielonej mu pożyczki.

Podstawą roszczenia powódki było złożone oświadczenie woli, zmierzające do objęcia umowy zawartej z pozwaną sankcją z art. 45 ust. 1 u.k.k. określaną jako sankcja kredytu darmowego. Istotą tejże sankcji jest założenie, że w razie uchybienia przez kredytodawcę określonym obowiązkom informacyjnym na etapie przedkontraktowym, wynikającym
z przepisów art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1–8, 10, 11, 14–17, art. 31–33, art. 33a i art. 36a–36c u.k.k., konsument będzie uprawniony do zwrotu kwoty kredytu w wysokości kapitału, bez konieczności zapłaty na rzecz kredytodawcy odsetek oraz pozostałych kosztów zastrzeżonych w umowie kredytu (określonych w art. 5 pkt 6 u.k.k.), co czyni z umowy kredytu de facto stosunek nieodpłatny (tak K. Osajda (red.), Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz, Wyd. 2, Warszawa 2019, Nb 1).

Dla oczyszczenia przedpola do dalszych rozważań, w pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutu dotyczącego braku legitymacji czynnej powódki, jako zarzutu najdalej idącego. Legitymacja procesowa jest bowiem przesłanką materialnoprawnej skuteczności powództwa i oznacza wynikające z przepisów prawa materialnego uprawnienie do wystąpienia w danym procesie w charakterze powoda (legitymacja procesowa czynna) oraz pozwanego (legitymacja procesowa bierna).

Zgodnie z art. 509 § 1 k.c., wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Podkreślenia wymaga, że przelew wierzytelności skutkuje wstąpieniem cesjonariusza w ogół uprawnień służących uprzednio cedentowi. Cesja polega na przejściu wierzytelności na cesjonariusza, przy czym wierzytelność ta służy cesjonariuszowi w takim samym zakresie, w jakim przysługiwała ona cedentowi. Bez znaczenia pozostają przy tym indywidualne przymioty cesjonariusza lub jego forma organizacyjno-prawna. W konsekwencji przedsiębiorca może na skutek cesji dochodzić roszczeń, które powstały w ramach stosunku konsumenckiego.

Legitymacja czynna powódki wynikała jednakże z umowy powierniczego przelewu wierzytelności, a nie z umowy cesji wynikającej z ww. przepisu, jak błędnie sugerowała strona pozwana. W konsekwencji powódka nie wstąpiła w prawa i obowiązki konsumenta, lecz przelana została na jej rzecz jedynie wierzytelność przysługująca pożyczkobiorcy względem pozwanej.

Wyjaśnienia wymaga, iż przelew powierniczy jest jednym z rodzajów cesji wierzytelności, nie jest to stricte umowa cesji. Dokonywany jest na podstawie umowy, która nie została uregulowana wprost w przepisach prawa cywilnego i funkcjonuje w obrocie prawnym jako umowa nienazwana. W dużym uproszczeniu można stwierdzić, że przelew powierniczy nie jest niczym innym jak zleceniem windykacji należności z przeniesieniem
na osobę dokonująca owej windykacji praw przysługujących wierzycielowi. Powierniczy przelew wierzytelności w celu jej ściągnięcia i przekazania zbywcy uznawany jest
w doktrynie za przelew wierzytelności z osłabionymi skutkami prawnymi w stosunku
do przelewu w pełni rozporządzającego, ponieważ związanie powiernika (nabywcy) stosunkiem wewnętrznym jest na ogół ściśle określone do czynności mających na celu odzyskanie wierzytelności od dłużnika i przekazanie jej powierzającemu (zbywcy). Nie można przy tym pominąć tego, że umowa przelewu ma charakter kauzalny i skutkiem pierwotnego braku prawidłowej przyczyny lub jej następnego upadku będzie bezwzględna nieważność przelewu.

W ocenie Sądu dołączona do akt sprawy umowy przelewu wierzytelności zawiera wszelkie elementy istotne dla umów przelewu powierniczego w drodze inkasa, która to konstrukcja jest już utrwalona i powszechnie przyjęta w orzecznictwie sądowym jako dopuszczalna.

Powierniczy przelew wierzytelności w celu jej ściągnięcia i przekazania zbywcy to umowa, na podstawie której cedent przekazuje wierzytelność do majątku osoby trzeciej, aby ta realizowała wierzytelność wobec dłużnika w imieniu własnym, ale na jego rzecz
za przykładowo odpowiednim wynagrodzeniem na podstawie umowy zlecenia. Podstawy ukształtowania czynności powierniczej dostarcza art. 353 1 k.c. z uwzględnieniem ograniczeń wskazanych w tym przepisie oraz w art. 58 k.c. Na cechy konstytutywne tego rodzaju czynności składają się: 1) przeniesienie przez powierzającego na powiernika prawa (wierzytelności) w następstwie czego powiernik może korzystać z niego względem osób trzecich w zakresie wyznaczonym jego treścią (stosunek zewnętrzny); 2) zobowiązanie powiernika wobec powierzającego (stosunek wewnętrzny), że będzie z tego prawa korzystał w ograniczonym zakresie wskazanym treścią umowy powierniczej w szczególności, że prawo to (wierzytelność) powróci do powierzającego.

Występują tu zatem dwa podstawowe stosunki prawne - zewnętrzny pomiędzy dłużnikiem wierzytelności a nabywcą (powiernikiem) i wewnętrzny (z reguły zlecenia) pomiędzy zbywcą wierzytelności a nabywcą. Tego rodzaju umowa uznawana jest za przelew wierzytelności (art. 509 k.c.) z osłabionymi skutkami prawnymi w stosunku do przelewu
w pełni rozporządzającego, ponieważ związanie powiernika (nabywcy) stosunkiem wewnętrznym jest ściśle określone do czynności mających na celu odzyskanie wierzytelności od dłużnika i przekazanie jej powierzającemu (zbywcy). Na taki charakter powierniczego przelewu wierzytelności w celu jej ściągnięcia i dopuszczalność stosowania go w obrocie prawnym wskazuje zarówno doktryna, jak i orzecznictwo ( vide: wyroki Sądu Najwyższego
z dnia 21 października 1999 r. I CKN 111/99, OSNC 2000/4/82, z 6 maja 2004 r. II CK 252/03, z 8 września 2011 r. III CSK 349/10, opubl: L.).

Konstrukcja przelewu powierniczego przeniesienia wierzytelności w celu jej ściągnięcia polega na tym, że wierzyciel na podstawie stosunku wewnętrznego (z reguły umowy zlecenia) z inną osobą, zamiast udzielenia jej pełnomocnictwa, przelewa wierzytelność na zleceniobiorcę (cesjonariusza), który zobowiązuje się ściągnąć wierzytelność od dłużnika i wydać wierzycielowi uzyskane świadczenie. W następstwie takiej umowy zleceniobiorca staje się nabywcą wierzytelności, która z prawnego punktu widzenia wchodzi do jego majątku. W stosunku wewnętrznym zleceniobiorca (cesjonariusz), jako powiernik, powinien stosować się do wskazówek zleceniodawcy (cedenta). Działa wprawdzie w imieniu własnym, ale z gospodarczego punktu widzenia, na rachunek zleceniodawcy. Powszechnie przyjmuje się też w literaturze i orzecznictwie dopuszczalność zawarcia powierniczej umowy przelewu wierzytelności, w szczególności powierniczej umowy przelewu w celu inkasa. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 października 1999 r., sygn. akt I CKN 111/99 (publ. OSNC 2000/4/82) dopuszczalne jest zawarcie powierniczej umowy przelewu w celu inkasa - wyegzekwowania należności.

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że w treści umowy między J. D. a powódką wprost wskazano, że wierzytelności zostały przeniesione w celu ich dochodzenia i wyegzekwowania w stosunku do dłużnika (§ 1 umowy). W konsekwencji prawidłowo zostało złożone oświadczenie o skorzystaniu z prawa sankcji kredytu darmowego przez powódkę w imieniu pożyczkobiorcy na podstawie przedłożonego pełnomocnictwa.

Sąd nie podzielił argumentacji strony pozwanej co do nieważności zawartej umowy przelewu wierzytelności. Zdaniem Sądu do zawarcia umowy doszło, konsument skutecznie przelał wierzytelność, która to z kolei została w sposób dostateczny określona i sprecyzowana w treści umowy. Na tym etapie postępowania brak było jakichkolwiek wątpliwości,
że umowa ta została ważnie zawarta. Postanowienia umowy zostały zaakceptowane przez cedenta, a ewentualne roszczenia, przysługują stronom umowy cesji, nie zaś pozwanemu. Rzeczona umowa spełnia zatem wszystkie wymogi umowy przelewu powierniczego. P. należy wskazać, iż nie ma znaczenia fakt, że roszczenie o zwrot opłat wynikających z zastosowania sankcji kredytu darmowego, nie istniało w chwili cesji, bowiem przelew wierzytelności przyszłych jest prawnie dopuszczalny, a pogląd ten jest ugruntowany w orzecznictwie i doktrynie (por. uchwała Sądu Najwyższego z 19 września 1997 r., III CZP 45/97, OSNC 1998, Nr 2, poz. 22 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 30 stycznia 2003 r., V CKN 345/01, OSNC 2004, Nr 4, poz. 65). Ponadto wierzytelność ta była wystarczająco ukształtowana i określona w umowie.

W niniejszej sprawie dla pozwanej nie miało również znaczenia to na rzecz jakiego podmiotu spełni świadczenie – zwróci ewentualnie nienależnie pobrane kwoty. Właściwość zobowiązania nie sprzeciwiała się przelewowi wierzytelności o zwrot kwot nienależnie pobranych od konsumenta. Zważyć należało, że w momencie skutecznego złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego kredytodawca „zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony
w umowie”. Oznacza to, że wszelkie kwoty pobrane przez kredytodawcę w ramach umowy kredytowej zaliczone na poczet odsetek i innych kosztów kredytu stanowią nienależnie świadczenie, gdyż podstawa prawna uprawniająca do ich pobrania odpadła. Co więcej,
w niniejszym przypadku właściwość zobowiązania nie sprzeciwia się przelewowi wierzytelności (również przyszłych), gdyż cel przepisów dotyczących ochrony konsumenta może zostać osiągnięty również wtedy, kiedy świadczenie nie zostanie spełnione osobiście
do rąk wierzyciela.

Ponadto, jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 6 kwietnia 2018 r.
w sprawie o sygn. akt III CZP 114/17 (OSNC 2019, nr 3, poz. 26) rozstrzygając kwestię skuteczności rozporządzenia przez konsumenta wierzytelnością przyszłą mającą swoje źródło w klauzuli abuzywnej, przed uprzednim stwierdzeniem abuzywności postanowienia umownego przez Sąd, a także powoływania się przez cesjonariusza na zarzut naruszenia art. 385 1 § 1 k.c.: „to, że wierzytelność wynika z umowy z udziałem konsumenta i ma związek
z niedozwolonymi postanowieniami tej umowy, nie powoduje, że jest niezbywalna; może ona być zbyta przez konsumenta nawet na rzecz osoby mającej status przedsiębiorcy. Cesja przez konsumenta takiej wierzytelności nie zagraża interesom dłużnika. W przypadku cesji wierzytelności konsumenta dostateczną ochronę dłużnikowi zapewniają ogólne zasady,
na jakich odbywa się przelew wierzytelności. W szczególności może się on, zgodnie z art. 513 § 1 k.c., bronić wobec cesjonariusza za pomocą wszelkich zarzutów, które miał przeciwko konsumentowi w chwili powzięcia wiadomości o dokonaniu przez niego przelewu (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2002 r., III CZP 81/01, OSNC 2002, nr 11, poz. 131 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2009 r., I CSK 487/08, nie publ.). Może zatem na tej zasadzie podnosić wobec cesjonariusza także zarzuty kwestionujące podstawy do uznania za niedozwolone postanowień umowy, z którymi konsument wiąże powstanie przelanej wierzytelności. Teoretycznie nie ma nawet przeszkód do podniesienia wobec cesjonariusza przez dłużnika na tej zasadzie zarzutu, że konsument sprzeciwił się stosowaniu klauzuli, z której abuzywnością łączone jest powstanie przelanej wierzytelności. Taka ewentualność nie ma jednak praktycznego znaczenia, ponieważ przelew wierzytelności przez konsumenta dowodzi wyraźnie jego woli skorzystania z sankcji, którą ustanawia art. 385 1 § 1 k.c., a nie nieskorzystania z tej sankcji.

W niniejszej sprawie konsument, zawierając umowę przelewu wierzytelności,
w szczególności wierzytelności „mogącej wynikać z zastosowania art. 45 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego (...)” wyraził już wolę skorzystania z uprawnienia przewidzianego w art. 45 ust. 1 u.k.k.
Co więcej, cedując także wierzytelność o zwrot środków pieniężnych na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (nienależnym świadczeniu) (art. 405 k.c. i następne)
nie wyzbył się uprawnienia do skorzystania z sankcji kredytu darmowego. Uprawnienie to wygasło dopiero po upływie roku od daty wykonania umowy. Na marginesie – zdaniem Sądu – uprawnienie to nie jest ściśle osobiste. Właściwość zobowiązania jest przeszkodą zbywalności głównie praw podmiotowych względnych o charakterze niemajątkowym,
a zatem praw służących ochronie osoby oraz jej dóbr i interesów ściśle osobistych, niewarunkowanych bezpośrednio interesem ekonomicznym (w szczególności powstałych już roszczeń o ochronę dóbr osobistych osób fizycznych (art. 24 § 2 k.c.) i prawnych (art. 43
w zw. z art. 24 § 2 k.c.), a ponadto roszczeń o ochronę dóbr osobistych twórcy utworu
w rozumieniu prawa autorskiego, a także twórcy dóbr własności przemysłowej, w tym
na przykład wynalazku, wzoru użytkowego czy wzoru przemysłowego). Za niezbywalne należy uznać również niemajątkowe prawa rodzinne o charakterze względnym, na przykład prawa wynikające z małżeństwa albo niektóre uprawnienia wynikające z władzy rodzicielskiej (E. Łętowska (w:) System prawa cywilnego, t. III, cz. 1, s. 906, w: uzasadnienie wyroku Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy w Warszawie z 23.06.2019 r., sygn. akt I C 4239/18, Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych). Uprawnienie, o którym mowa nie jest więc ściśle osobiste. Gdyby uznać inaczej, nie przysługiwałoby ono spadkobiercom, którzy nie mogliby zwalczać skutków niedochowania obowiązków informacyjnych, o których mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k.

Przepis art. 45 ust. 5 u.k.k. uprawnia konsumenta do ukształtowania stosunku prawnego z tytułu umowy kredytowej zarówno w czasie trwania umowy, jak i po jej wykonaniu. Oznacza to, że wysokość przysługującego cesjonariuszowi świadczenia od kredytobiorcy – w zakresie wierzytelności przyszłych – może, choć nie musi, być uzależniona od czynności dokonywanych przez konsumenta po zawarciu cesji wierzytelności, czego przykładem jest właśnie powierniczy przelew wierzytelności w celu ściągnięcia przez cesjonariusza przelanej wierzytelności we własnym imieniu, ale na rachunek konsumenta, który dokonał cesji. Jak wskazał Sąd Najwyższy w cytowanym już wyżej orzeczeniu, interesy konsumenta nie doznają przez to uszczerbku, a mogą nawet zyskać; przykładem tego jest właśnie przelew w celu inkasa (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2004 r., III CSK 563/02, nie publ., i z dnia 24 maja 2007 r., V CSK 23/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 89). Konsument, powierzając profesjonalnemu podmiotowi ściągnięcie wierzytelności mającej swe źródło w klauzuli abuzywnej, ma większe szanse na jej wyegzekwowanie, niż gdyby działał samodzielnie w stosunku do przedsiębiorcy, który stosował wobec niego niedozwolone praktyki. W przypadku przelewu zwykłego, jak również powierniczego przelewu wierzytelności, cedent uzyskuje określone wynagrodzenie za dokonanie czynności polegających na „ściągnięciu” zindywidualizowanej wierzytelności (również przyszłej), natomiast konsument otrzymuje z tego tytułu rekompensatę. Różnica w obu przypadkach sprowadza się wyłącznie do momentu, w którym konsument otrzyma ekwiwalent należnego mu świadczenia od kredytobiorcy (dłużnika). Oczywistym jest, że w większości przypadków konsument nie uzyska pełnej należnej mu kwoty od kredytobiorcy. Jednakże w obu tych przypadkach może dojść do sytuacji spełnienia świadczenia ponad wynikający z tego obowiązek. Może to być omyłkowe uiszczenie kolejnej raty na poczet zobowiązania kredytowego, czy jak w przypadku powierniczego przelewu wierzytelności, uiszczenie kolejnej raty przewidzianej harmonogramem spłat. Idąc tokiem rozumowania strony pozwanej w takim przypadku cesjonariusz nie byłby legitymowany czynnie do dochodzenia roszczenia na swoją rzecz (również w celu inkasa). Sytuacja ma się tak samo w przypadku skorzystania przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego. Równie dobrze takie oświadczenie mogłoby zostać złożone po przelewie wierzytelności, ale jeszcze w trakcie trwania umowy. Nie istnieją powody, aby różnicować sytuację konsumentów w zależności od części uregulowanego zobowiązania.

Mając powyższe na uwadze, Sąd doszedł do konkluzji, iż zawarta umowa powierniczego przelewu wierzytelności nie prowadziła ani do rażącej nieekwiwalentności świadczeń stron ani wyzysku, nie była też sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.) i nie stanowiła niedozwolonego postanowienia umownego (art. 385 1 § 1 k.c.). Świadek - pożyczkobiorca wprost wskazał, że wiedział czego dotyczy i na czym polega zawierana umowa, a jej zawarcie nie nastąpiło w związku z trudną sytuacją, która mogłaby spowodować wykorzystanie jego przymusowego położenia przez powódkę. J. D. dobrowolnie zawarł umowę przelewu wierzytelności, przyjmując do wiadomości wszelkie konsekwencje wiążące się z nią. Nadto jak podał, sam nie był zainteresowany dochodzeniem wierzytelności, gdyż wiązałoby się to z koniecznością poniesienia kosztów, które w wypadku przegrania procesu w niniejszej sprawie obciążają wyłącznie powódkę. W związku z powyższym sam skontaktował się z powódką w celu wyegzekwowania przysługującej mu wierzytelności. Wyjaśnił również, iż zna pojęcie ,,sankcji kredytu darmowego” co tylko potwierdziło, że występując jako konsument był rozeznany w warunkach zawartej umowy.

Należy również przy tym pamiętać, że strony umowy cesji mogą ustalić cenę nabycia wierzytelności zgodnie z zasadą swobody umów (art. 353 1 k.c.). Ekwiwalentność świadczeń nie oznacza wyłącznie sytuacji, w której za sprzedaż wierzytelności o określonej kwocie druga strona otrzymuje cenę równą kwocie tej wierzytelności. W ramach wyrażonej w art. 353 1 k.c. zasady swobody umów mieści się również przyzwolenie na faktyczną nierówność stron, która może się wyrażać nieekwiwalentnością ich wzajemnej sytuacji prawnej. Nieekwiwalentność ta stanowiąc wyraz woli stron nie wymaga, co do zasady, wystąpienia okoliczności, które by ją usprawiedliwiały. Jednakże obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy zasługiwać będzie na negatywną ocenę moralną, a w konsekwencji prowadzić do uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w sytuacji, gdy do takiego ukształtowania stosunków umownych, doszło wskutek świadomego lub tylko spowodowanego niedbalstwem, wykorzystania przez drugą stronę silniejszej pozycji. Sama dysproporcja między wartością określonych w umowie świadczeń stron nie jest jeszcze wystarczającym powodem dla uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Dla uznania takiego konieczne jest stwierdzenie rażącego zachwiania ekwiwalentności świadczeń. Przy ustaleniu, czy do niego doszło należy zaś mieć na uwadze wszelkie okoliczności, które mogą mieć wpływ na rzeczywistą wartość świadczeń (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2013 roku, w sprawie I CSK 651/12, LEX nr 1383037, z dnia 13 października 2005 roku, w sprawie IV CK 162/05, LEX nr 186899, z dnia 18 marca 2008 roku, w sprawie IV CSK 478/07, Lex nr 371531).

Nie sposób zatem uznać, iż postanowienia umowy były abuzywne. W istocie strona pozwana nie wykazała, aby spełnione zostały przesłanki z art. 385 1 § 1 k.c. Pozwana nie wykazała, iż beneficjent wynagrodzenia nie został dostatecznie poinformowany o wysokości dochodzonej należności. Pożyczkobiorca znał wysokość wynagrodzenia ustalonego
na rzecz powódki, zgadzał się z nim, znał także ryzyko niniejszego procesu.

Nie można także tracić z pola widzenia, że na zawarcie umowy przelewu wierzytelności często decydują się osoby, które nie są zainteresowane samodzielnym dochodzeniem należności od dłużnika, jak to ma miejsce w niniejszym przypadku. Większe znaczenie ma dla nich uzyskanie natychmiast (lub po zakończeniu procesu) kwoty pieniężnej, stanowiącej choćby ułamkową część tej wierzytelności. Ekwiwalentne świadczenie oznacza bowiem dla nich uzyskanie środków pieniężnych bez konieczności samodzielnego dochodzenia roszczeń, które może okazać się czasochłonnym procesem, gdyż związane jest z wysyłaniem wezwań do zapłaty, sformułowaniem i złożeniem pozwu, poświęceniem swojego czasu, korzystaniem z płatnych usług prawnych, a także koniecznością oczekiwania na otrzymanie należnej wierzytelności od dłużnika po zakończeniu postępowania sądowego i egzekucyjnego. Pożyczkobiorca jako konsument mógł być zatem niezainteresowany w samodzielnym dochodzeniu przedmiotowej wierzytelności, zaś korzystna była dla niego oferta otrzymania określonej kwoty pieniężnej po zakończeniu postępowania sądowego, którego nie jest inicjatorem, choćby znacznie niższej niż wymagalna wierzytelność, niż oczekiwanie przez długi okres czasu na rezultat postępowania sądowego i egzekucyjnego, który mógł być dla niego niepewny. Dodatkowo należy zauważyć, iż umowa cesji została zawarta przez konsumenta dobrowolnie. Miał on od początku świadomość charakteru powierniczego przelewu wierzytelności, nie był jednak zainteresowany samodzielnym dochodzeniem roszczeń na drodze sądowej. Zauważyć również należy, iż strona powodowa, zawierając umowę przelewu, przejęła na siebie ryzyko związane z dochodzeniem nabytej wierzytelności oraz wszelkie związane z tym koszty. Z kolei ustalenie ceny wierzytelności leży wyłącznie w interesie stron umowy cesji, a nie dłużnika.

Co jednak najistotniejsze, niezależnie od powyższych rozważań należy również wskazać, że wynagrodzenie określone przez strony w umowie cesji stanowiło świadczenie główne stron, co tym bardziej wyklucza zastosowanie przepis art. 385 1 k.p.c., który nie dotyczy postanowień określających świadczenia główne stron. Strony dobrowolnie zawarły umowę przelewu wierzytelności, a przynajmniej pozwana nie wykazała, aby złożone oświadczenie było obarczone jakimikolwiek wadami prawnymi.

Co więcej, aby móc podważyć skuteczność dokonanej cesji, konsument (pożyczkobiorca) musiałby uchylić się do skutków prawnych oświadczenia woli zawartego pod wpływem błędu. Z okoliczności sprawy w żaden sposób nie wynika także, aby złożył oświadczenie o działaniu pod wpływem błędu, co z kolei pozwoliłoby na ocenę zawartej przez niego umowy przelewu wierzytelności pod kątem jej ewentualnej nieważności. Wręcz przeciwnie świadek wprost wskazał, iż nie odstąpił od zawartej umowy ani jej nie wypowiedział.

W ocenie Sądu zatem wszystkie powyższe okoliczności świadczą o tym, iż nie doszło do rażącego zachwiania ekwiwalentności świadczeń stron umowy cesji, a umowa była ważna i wiązała strony. Brak byłoby zatem podstaw do uznania spornej umowy za sprzeczną
z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 58 § 2 k.c. Nie było także podstaw,
by uznać, że do zawarcia umowy przelewu wierzytelności przez pożyczkobiorcę doszło pod wpływem błędu.

W tym miejscu należy raz jeszcze podkreślić, że przedmiotem cesji zawartej pomiędzy powódką, a konsumentem było także roszczenie o zwrot nienależnie pobranych kwot
w trakcie trwania umowy kredytowej. Konsument jako zobowiązany do świadczenia
w postaci obowiązku zapłaty rat kredytowych nie wyzbył się uprawnienia do ustalenia treści stosunku prawnego łączącego go z kredytodawcą tylko dlatego, że dokonał przelewu wierzytelności mu przysługujących. Takie uprawnienie przysługiwało mu do roku czasu
od wykonania umowy. Poza tym, czynność prawna przelewu wierzytelności nie może powodować ograniczenia lub wygaśnięcia prawa konsumenta do skorzystania z sankcji kredytu darmowego, gdyż jest to uprawnienie ustawowe. Równie dobrze dopuszczalny jest zwrotny przelew wierzytelności (w istocie quasi powierniczy przelew wierzytelności).

Mając na uwadze powyższe, Sąd nie tylko uznał umowę cesji za skuteczną, ale także dopuścił prawną możliwość złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego po przelewie wierzytelności przyszłej. Cesja obejmowała oznaczoną wierzytelność pieniężną służącą pożyczkobiorcy jako cedentowi przeciwko pozwanej, przy czym bez znaczenia pozostawała podstawa prawna tej wierzytelności. Treść umowy należy wykładać przez pryzmat kryteriów oznaczonych w art. 65 § 2 k.c. Nie było konieczne, aby podstawa prawna dochodzonego roszczenia wskazana została wprost w umowie. W umowie wskazano jednak wprost, że obejmuje roszczenie przysługujące również z tytułu skorzystania przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego. Niewątpliwie dotyczyła też wierzytelności przyszłych. Bez znaczenia zdaniem Sądu pozostawało określenie wierzytelności przysługującej konsumentowi jako „wierzytelność wynikającą z umowy o kredyt konsumencki” zamiast „z umowy pożyczki”. W istocie bowiem zawarta przez strony umowa pożyczki stanowiła umowę kredytu konsumenckiego w świetle przepisów art. 3 ustawy o kredycie konsumenckim. Nadto określała numer tej umowy oraz datę jej zawarcia, tym samym nie było żadnych wątpliwości jaka dokładnie wierzytelność była przedmiotem przelewu wierzytelności.

Podkreślić należy, że pomimo iż umowa cesji przelewała ukształtowane wierzytelności, zarówno przeszłe jak i przyszłe, w tym wierzytelność mogącą powstać
z zastosowania sankcji kredytu darmowego, to umowa ta nie przewidywała uprawnienia
dla cesjonariusza do złożenia oświadczenia prawokształtującego. Podmiotem uprawnionym do złożenia oświadczenia pozostawał konsument - pożyczkobiorca. Dlatego też do złożenia oświadczenia w jego imieniu konieczne było posłużenie się pełnomocnictwem, które zostało przedłożone do niniejszej sprawy (k.38), umożliwiające tym samym przyjęcie,
że oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego zostało złożone skutecznie.

Przechodząc już do samej oceny zasadności roszczenia powódki zmierzającego
do zastosowania sankcji kredytu darmowego, podkreślenia wymaga, że uruchomienie sankcji kredytu darmowego zależy od wykonania przez konsumenta uprawnienia prawokształtującego, bowiem sformułowanie, jakie zamieszczono w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim: „po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia”, jest typowe dla przypadków, w których w przepisach prawa cywilnego wprowadza się uprawnienie prawokształtujące (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 1 lipca 2019 r. V ACa 118/18). Nie sposób tu zatem mówić o zarzucie procesowym, którego zakres można by następnie rozszerzać lub modyfikować, a o złożonym na innym etapie sprawy oświadczeniu woli. Sąd uznał oświadczenie za skutecznie złożone, bowiem pozwana nie kwestionowała jego otrzymania, a nawet udzieliła na nie odpowiedzi (k.52). Nie może to jednak być równoznaczne per se z wywołaniem przez oświadczenie skutków o jakich mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. Przed przejściem do szerszej analizy tego zagadnienia wskazać należy że zgodnie z art. 45 ust. 1 u.k.k. sankcja kredytu darmowego ma zastosowanie w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c u.k.k. Sankcja ta zatem powstać może jedynie w przypadku, gdy kredytodawca naruszył jeden z obowiązków, który nałożono nań na podstawie przepisów wymienionych w art. 45 ust. 1 uk.k. (tak T. Czech, Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2018, LEX/el art. 45 Nb 21), a katalog tychże naruszeń ma charakter zamknięty.

Sankcja kredytu darmowego polega w ogólności na uprawnieniu konsumenta
do spłaty kredytu bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy. Celem sankcji kredytu darmowego jest pozbawienie kredytodawcy prawa do pobierania odsetek
i innych opłat określonych w umowie z tytułu udzielonego kredytu konsumenckiego
w związku z naruszeniem obowiązków informacyjnych. Ustawa wskazuje wyraźnie, że sankcja kredytu darmowego odnosi się oprócz odsetek jedynie do kosztów należnych kredytodawcy.

Sankcja ta, w daleko idący sposób modyfikuje treść stosunku prawnego łączącego kredytodawcę z konsumentem na niekorzyść tego pierwszego. Co do zasady zatem przepisy sankcjonujące dane postępowanie powinny być możliwie ściśle interpretowane, nie pozwalając na pojawienie się obszarów niepewności prawnej. Podstawę do zastosowania sankcji kredytu darmowego może stanowić m.in. brak informacji o innych kosztach, które konsument zobowiązany jest ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunkach, na jakich koszty te mogą ulec zmianie, oraz brak informacji o ewentualnych innych opłatach z tytułu zaległości w spłacie kredytu. Stosownie do art. ust. 5 ww. ustawy możliwość skorzystania z sankcji kredytu darmowego ograniczona jest rocznym terminem prekluzyjnym, który swój bieg rozpoczyna od dnia wykonania umowy. Po tym czasie kształtujące uprawnienie konsumenta gaśnie.

Analizując okoliczności niniejszej sprawy, Sąd uznał, iż oświadczenie o sankcji kredytu darmowego zostało złożone z uchybieniem powyższego terminu prekluzyjnego, co wymaga jednak szerszego wyjaśnienia. Sąd podziela stanowisko prezentowane w orzecznictwie (m.in. wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z 27 lutego 2019 r., sygn. akt XII C 1503/18), iż termin wykonania umowy określony w art. 45 ust. 5 u.k.k. należy liczyć od dnia zawarcia umowy, a zatem po jego upływie kształtujące uprawnienie konsumenta gaśnie.

Celem art. 45 ust. 5 u.k.k. jest wprowadzenie ograniczenia czasowego do skorzystania z sankcji kredytu darmowego. Podobnie jak inne wypadki posłużenia się instytucją prekluzji, zmierza ona przede wszystkim do uporządkowania i stabilizacji obrotu z wykluczeniem sytuacji, w których możliwość powoływania się na sankcję kredytu darmowego i zmiana tym samym treści zobowiązania, trwałaby nieskończenie długo, pozbawiając kredytodawców (pożyczkodawców) pewności co do kształtu relacji łączącej ich z konsumentem.

Należy mieć na względzie, iż niemożliwym i sprzecznym z podstawowym porządkiem prawnym jest możliwość przedłużania terminu do skorzystania z sankcji kredytu darmowego do okresu faktycznej spłaty całego zobowiązania przez pożyczkobiorcę. Zauważyć bowiem trzeba, iż w przypadku gdy pożyczkobiorca ma zaległości w spłacie, dokonuje spłat nierównomiernie lub w niższych kwotach, gdy korzysta z odroczeń zapłaty lub tzw. „wakacji kredytowych”, względnie gdy zaprzestaje w całości spłaty zobowiązania, to w istocie brak jest możliwości ustalenia kiedy owy termin roczny miałby rozpocząć swój bieg, a w konsekwencji brak jest metodologii ustalenia terminu końcowego, do którego może on zostać podniesiony. Pożyczkodawca zatem nie byłby w takiej konfiguracji w żaden sposób ustalić, czy został dochowany owy termin, czy też nie. Takie podejście z pewnością prowadzi do destabilizacji zawartego stosunku umownego i nie ma żadnego znaczenia, że pożyczkodawcą jest bank, działający jako przedsiębiorca (profesjonalista). Posługując się wykładnią racjonalnego prawodawcy, takie rozumienie omawianego przepisu stałoby w sprzecznością z ideą ustanowienia rocznego terminu prekluzyjnego, a w konsekwencji wypaczałoby jego jakikolwiek sens. W tym miejscu podkreślić trzeba, iż pożyczkobiorca w razie trudności finansowych przekładających się na brak regularnej spłaty zobowiązania może wnieść o restrukturyzację zadłużenia, a w takim przypadku doszłoby do nieuprawnionego przedłużenia terminu prekluzyjnego. Pożyczkobiorca może celowo podejmować tego typu czynności i tylko od jego zachowań uzależniony byłby bieg owego terminu, co jest sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego.

Zgodnie z jednolitą linią orzeczniczą obliczanie terminu prekluzyjnego następuje
a tempore facti, nie zaś a tempore scientiae (od chwili, w której konsumentowi można byłoby przypisać wiedzę o naruszeniu obowiązku informacyjnego), co jest stanowiskiem akceptowalnym z punktu widzenia zasady pewności, jednocześnie upraszczając sposób obliczania cezury, odnosząc ją do daty możliwej do stwierdzenia w sposób oczywisty
(m.in. wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 27.02.2019 r., sygn. akt XII C 1503/18, wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z 16.03.2021 r., sygn. akt). Warto zaznaczyć, że wiedza
o regulacji prawnej w kwestii obowiązków informacyjnych mieści się w zakresie fikcji powszechnej znajomości prawa. Tym samym w typowych sytuacjach factum oraz scientia (jako możliwość przypisania wiedzy, nie zaś wiedza rzeczywista) istnieją od tej samej chwili ( vide: M. Grochowski, Komentarz do art. 45 Ustawy o kredycie konsumenckim, w: K. Osajda (red) Ustawa o kredycie konsumenckim, Komentarz, Legalis, wyrok SO w Poznaniu z dnia 13 czerwca 2018 r., sygn. akt XIV C 1375/17, Legalis).

W doktrynie szeroko podkreśla się, iż przez wykonanie umowy kredytu (pożyczki) należy rozumieć datę jej zawarcia, tj. uruchomienia kredytu lub pożyczki. O wykonaniu kredytu (pożyczki) można mówić wtedy, gdy kredytobiorca (pożyczkobiorca) uzyskał na własność przedmiot kredytu (pożyczki) bądź gdy stworzono mu prawną możliwość wykorzystania przedmiotu kredytu (pożyczki) tak jak może to czynić właściciel rzeczy. Kwestia przeniesienia własności przedmiotu umowy stanowi element wykonania zawartej już umowy (vide: wyrok SA w Warszawie - VII Wydział Gospodarczy z dnia 10 stycznia 2019 r., sygn. akt VII Aga 1176/18, L.). Warto ponadto dodać, że sankcja kredytu darmowego jest sankcją przysługującą kredytobiorcy przeciwko kredytodawcy. W tej sytuacji to kredytobiorca jest beneficjentem sankcji, a kredytodawca zobowiązany jest do poddania się skutkom prawokształtującego oświadczenia konsumenta. Podobnie jak w przypadku innych oświadczeń prawokształtujących (np. prawa odstąpienia) ograniczenie terminu musi być więc wyraźne i jednoznaczne, gdyż jest to konieczne dla stabilizacji ryzyka gospodarczego
i bezpieczeństwa obrotu. W przypadku gdy to konsument jest beneficjentem sankcji, przyznanie mu zarazem uprawnienia do przedłużania terminu do skorzystania z niej, np. przez nienależyte wykonanie zobowiązania - uchybianie terminom zapłaty rat, lub np. przez ubieganie się o wakacje kredytowe, lub np. przez zmianę harmonogramu płatności
w porozumieniu z kredytodawcą - stanowiłoby nieproporcjonalne i bezprecedensowe
w systemie prawnym rozwiązanie. Stąd w ocenie Sądu, termin wykonanie umowy należy rozumieć jako termin a tempore facti - od dnia udostępnienia środków pożyczkobiorcy.

Przyjmując taką wykładnię omawianego przepisu, niewątpliwie zatem powódka nie mogła skutecznie powołać się na skorzystanie z sankcji kredytu darmowego, ponieważ złożyła oświadczenie dopiero w dniu 19 kwietnia 2023 r., a więc niemalże 1,5 roku po dniu jej zawarcia (tj. 16 grudnia 2021 r.). W niniejszej sprawie zawarcie umowy było tożsame z jej wykonaniem, albowiem zgodnie z § 4 ust. 1 umowy, a przede wszystkim przedłożonym do akt zestawieniem operacji (k.83), w tym samym dniu środki zostały udostępnione kredytobiorcy.

W tym miejscu wypada dodać, że nawet przyjmując, że ww. termin roczny należy liczyć od dnia wykonania umowy przez pożyczkobiorcę (spłaty kredytu), to termin ten nie mógłby zostać odniesiony do realiów niniejszej sprawy, albowiem umowa pożyczki trwa nadal, a pożyczkobiorca w dalszym ciągu spłaca należne pozwanej raty. Natomiast argumenty strony powodowej odnoszące się do przyjęcia, iż termin na złożenie oświadczenia został zachowany, gdyż nie nastąpiło wykonanie umowy ze strony pożyczkobiorcy, nie mogły odnieść skutku. Idąc tokiem rozumowania strony powodowej należałoby uznać, że z zarzutu sankcji kredytu darmowego można skorzystać w ciągu jednego roku od dnia wykonania umowy, czyli od chwili spłacenia ostatniej raty zobowiązania. Gdyby przyjąć, że brak spłaty zobowiązania wobec kredytodawcy (nawet po skutecznym wypowiedzeniu umowy) oznacza, że konsument nadal nie wykonał umowy, a zatem jego prawo do skorzystania z art. 45 u.k.k. nie wygasło, to mógłby on przez dalsze niewykonywanie umowy w ten sposób przesuwać termin wygaśnięcia tego uprawnienia, co niewątpliwie kłóci się z ideą wprowadzenia czasowego ograniczenia skorzystania z sankcji kredytu darmowego, godząc przy tym w pewność stosunków prawnych.

Samo naruszenie terminu przemawiało zatem za nieuwzględnieniem powództwa.

Niezależnie od powyższego, powództwo nie zasługiwałoby na uwzględnienie również z tego powodu, że w analizowanej umowie pożyczki nie doszło do naruszeń wymienionych
w pozwie, które to pozwalałyby na skuteczne złożenie oświadczenia, o którym mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. Odnosząc się do argumentacji powódki dotyczącej roszczenia wynikającego
z zastosowania sankcji kredytu darmowego, wskazać należy, że oceniając kolejno wskazywane przez powódkę zarzuty, Sąd dostrzegł, że nie były one uzasadnione.

Czyniąc rozważania w powyższym zakresie, na wstępie należy wyjść od zasady proporcjonalności wyrażonej w Dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki, która nakazuje
w zakresie realizacji celów stawianych m.in. państwom członkowskim stosowanie środków odpowiednich i koniecznych. Z tej perspektywy nieprawidłowa i pobieżna wydaje się być teza, że każdy błąd np. w zakresie określenia (...) w umowie kredytu konsumenckiego może skutkować zastosowaniem sankcji kredytu darmowego. Kluczową kwestią w tym kontekście jest bowiem wykładnia art. 45 ust. 1 u.k.k., a w szczególności użytego w nim zwrotu „naruszenie”. W ocenie Sądu zwrot ten należy rozumieć wyłącznie jako zupełny brak zamieszczenia w umowie kredytu konsumenckiego konkretnych informacji lub postanowień wymienionych w ust. 1 lub określenie ich w sposób wadliwy, nieprawidłowy, co aktualizować będzie się w zakresie określenia wysokości poszczególnych elementów (np. wysokości stóp oprocentowania, wysokości odsetek dziennych, całkowitego kosztu kredytu). Wskazuje na to w pierwszej kolejności literalne brzmienie art. 45 ust. 1 u.k.k., który wylicza postanowienia, które umowa powinna określać. Należy zatem wywnioskować, iż jego naruszenie może polegać tylko na sytuacji, gdy w danej umowie nie zamieszczono któregoś z tych postanowień lub postanowienie to zostało błędnie określone.

Wniosek taki można wysnuć także z samego celu wprowadzenia w ustawie o kredycie konsumenckim szeregu obowiązków informacyjnych, których niedopełnienie skutkuje surową sankcją kredytu darmowego, a którym – w gestii przypomnienia - było to, by konsument mógł ocenić ryzyko związane z danym instrumentem finansowym, jak i ocenić konkurencyjność danego produktu, a zatem by mógł podjąć świadomą decyzję co do dokonania określonej transakcji kredytowej z bankiem. Zgodnie z art. 29 ust. 3 u.k.k., umowa powinna być sformułowana w sposób jednoznaczny i zrozumiały. Z art. 45 ust. 1 u.k.k. nie wynika zaś, by naruszenie art. 29 ust. 3 u.k.k. przez kredytodawcę łączyło się z możliwością zastosowania sankcji kredytu darmowego. Sąd miał na uwadze, iż treść stosunku prawnego winna być przez strony ukształtowana w sposób jednoznaczny i zrozumiały, jednak istotne było, czy w przypadku niejasności postanowień umowy czy jej niejednoznaczności możliwe jest zastosowanie sankcji - w tym przewidzianej w art. 45 u.k.k. (tak też wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie z 20.12.2023 r., II C 576/23, LEX nr 3664236).

W piśmiennictwie wskazuje się, iż wyłącznie brak zamieszczenia określonych w art. 30 ustawy o kredycie konsumenckim konkretnych punktach elementów, może prowadzić
do zastosowania sankcji kredytu darmowego (K. R. W., O. Ł., Tytuł: Karty płatnicze w Polsce, Opublikowano: (...) 2012, monografia).

Podkreślić należy, że katalog przepisów określonych w art. 45 ust. 1 u.k.k.
ma charakter zamknięty i ze względu na wyjątkowy, sankcyjny charakter regulacji, nie podlega wykładni rozszerzającej ani wnioskowaniu per analogiam. Powyższe prowadzi do konstatacji, iż nawet, gdy dane postanowienia umowy wymienione w art. 30 u.k.k. są zredagowane w sposób niejasny i budzący wątpliwości, to nie ma podstaw, aby stosować sankcję z art. 45 ust. 1 u.k.k., chyba że stopień niepewności, czy niejasności wyklucza możliwość uznania, że dane uregulowanie umowne niesie za sobą w ogóle jakąkolwiek informację.

Przechodząc już do oceny poszczególnych naruszeń, w pierwszej kolejności Sąd nie dopatrzył się naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., zgodnie z którym w umowie powinno się wskazać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia. W § 1 ust. 2 umowy pożyczki jednoznacznie bowiem wskazano jaka kwota stanowi całkowitą kwotę pożyczki. Zgodnie z art. 5 pkt 1 u.k.k. całkowita kwota kredytu to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt.

Mając zaś na uwadze, iż rzeczywista roczna stopa oprocentowania (dalej: (...)),
to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym (art. 5 ust. 12 u.k.k.), to niewłaściwe określenie całkowitej kwoty kredytu, prowadzi do podania błędnej informacji o (...). Niewątpliwie nie jest dopuszczalne podawanie przy wyliczeniu (...) kwoty prowizji jako wchodzącej w zakres pojęcia całkowita kwota kredytu. Kwestię tę ostatecznie rozstrzygnął Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 21 kwietnia 2016 r. w sprawie C-377/14, stwierdzając, iż artykuł 3 lit. l i art. 10 ust. 2 dyrektywy (...), a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi. Owo poinformowanie konsumenta o całkowitym koszcie kredytu w postaci (...) obliczanej
za pomocą swoistej formuły matematycznej jest więc, jak wskazują w istocie motywy 31
i 43 dyrektywy (...), niezmiernie istotne. Po pierwsze informacja ta przyczynia się bowiem do przejrzystości rynku, ponieważ umożliwia ona konsumentowi porównanie ofert kredytowych. Po drugie umożliwia ona konsumentowi dokonanie oceny zakresu podejmowanego zobowiązania.

W okolicznościach niniejszej sprawy pozwana określiła tę kwotę prawidłowo, oddzielając od kwoty pożyczki wartość kredytowanej kwoty prowizji i ustaliła (...)
na 23,42% (§ 1 ust. 5 umowy).

Następnie w § 1 ust. 3-4 umowy bank określił całkowitą kwotę do zapłaty, całkowity koszt pożyczki, a nawet wskazał, jakie kwoty złożyły się na sumę kosztów obciążających konsumenta (§ 2 i 6 ust. 3).

Z kolei przepis art. 5 pkt 10 u.k.k., jako zawierający jedynie definicję ustawową, a nadto niewymieniony w katalogu z art. 45 ust. 1 u.k.k. nie może być per se podstawą do przyjęcia zasadności sankcji kredytu darmowego.

W świetle powyższego należy zatem przyjąć, że pożyczkobiorca, zawierając umowę, był w stanie – po zapoznaniu się z nią – dowiedzieć się jaką kwotę otrzymuje do dyspozycji, jaka jest całkowita wysokość obciążających go w związku z pożyczką kosztów, a także jaką łącznie sumę będzie zobowiązany spłacić na rzecz pozwanej. Sąd dostrzega przy tym, że każda z tych informacji została wskazana jednoznacznie poprzez określenie kwoty bez konieczności dokonywania przez konsumenta samodzielnych obliczeń lub podstawień do wzoru. Z kolei zagadnienie ewentualnego niepoprawnego obliczenia (...) poprzez uwzględnienie odsetek od prowizji omówione zostanie w dalszej części uzasadnienia.

Nie zasługuje na uwzględnienie także zarzut wskazujący, iż bank nie podał w umowie założeń do wyliczenia (...). Po pierwsze, zauważyć trzeba, iż zostały one wskazane wprost w § 1 pkt 6 umowy. Po drugie, zauważyć trzeba, iż bank nie ma obowiązku wymienienia wszystkich założeń wskazanych w ustawie o kredycie konsumenckim, a jedynie tych na których się oparł. Niezależnie od powyższego brak jest obowiązku wskazania szczegółowego wskazania sposobu wyliczenia (...). Kwestia ta wyraźnie uregulowana jest w załączniku numer 4 ustawy o kredycie konsumenckim. Kwestia ta podkreślana jest także w doktrynie.

W zawartej umowie prawidłowo określono także stopę oprocentowania kredytu. W § 5 wprost wskazano mechanizm ustalania oprocentowania kredytu. Dodatkowo podano jaka jest wysokość oprocentowania na dzień zawarcia umowy. Należy zauważyć, że jeżeli wysokość zmiennej stopy oprocentowania kredytu zależy od wysokości stopy referencyjnej, w dokumencie umowy należy wskazać tę stopę referencyjną. Może być ona określona powszechnie rozpoznawanym, jednoznacznym skrótem (np. LIBOR 3M). Zasadniczo nie ma potrzeby, aby detalicznie opisywać warunki, na jakich zmienia się stopa referencyjna. W umowie pożyczki w § 5 wskazano zatem stopę referencyjną. Kwestia ustalenia dokonania jej zmiany i samego wyliczenia wykracza poza zakres obowiązku informacyjnego objętego przepisem art. 45 u.k.k. Informacje zostały także powtórzone w formularzu informacyjnym, którzy pożyczkobiorca otrzymał. Oprócz tego pożyczkobiorca otrzymał informację o ryzyku stopy procentowej i ryzyku walutowym. W dokumencie tym wyjaśniono konsumentowi sposób ukształtowania stopy procentowej oraz możliwe scenariusze związane ze zmienną stopą oprocentowania w zawartej umowie pożyczki.

Raz jeszcze podkreślić należy, iż ogólną wskazówką interpretacyjną powinien być zakaz rozszerzającej wykładni art. 45 ust. 1 jako przepisu o charakterze sankcyjnym względem kredytodawcy.

Niemożliwym jest żądanie od pozwanej wskazania jakie oprocentowanie będzie na przyszłość skoro wprost wskazano, iż jest ono zmienne. Po pierwsze, nie jest to możliwe skoro zależy od czynników zmiennych, a poza tym wprowadzenie jakiegokolwiek potencjalnego algorytmu do umowy tym bardziej powodowałoby nieczytelność umowy. Z § 5 ust. 5 wynika wprost, iż bank miał obowiązek informować pożyczkobiorcę o okolicznościach zmiany oprocentowania, wysokości i dacie zmiany. W ten sposób bank także wypełnia ciążący na nim obowiązek informacyjny. W tych konkretnych przypadkach, gdy doszło zatem do zmiany oprocentowania, bank w sposób szczegółowy informował pożyczkobiorcę, co miało wpływ na zmianę oprocentowania i w jakim stopniu. Powódka nie wykazała, aby pozwana tego obowiązku nie realizowała. Dodatkowo nie można tracić z pola widzenia, iż konsument miał prawo, w przypadku kwestionowania zmiany oprocentowania kredytu, wypowiedzenia umowy z tego powodu. Raz jeszcze w tym miejscu podkreślić należy, iż sankcja kredytu darmowego ma zastosowania wyłącznie w zakresie wypełnienia obowiązku informacyjnego, a nie dla zbadania, czy postanowienie to jest abuzywne, ekwiwalentne, czy powoduje dla pożyczkobiorcy inne negatywne skutki.

Analogicznie argumenty te należy odnieść do przesłanek zmiany opłat bankowych. Pozwana sprostała istniejącemu obowiązkowi informacyjnemu, a kwestia korzystności dla konsumenta nie ma żadnego znaczenia dla rozpoznania niniejszej sprawy. Ponadto
podnieść należy, iż zarzut powódki w zakresie niemożności ustalenia zmiany opłat bankowych ma wyłącznie hipotetyczny charakter. Skoro dla pozwanej wzrost określonych czynników na dzień zawarcia umowy nie jest znany, to nie sposób wymagać, aby zostały tak określone w umowie jak żąda tego powódka. Nie można tymczasem tracić z pola widzenia,
iż został wprowadzony maksymalny limit o jaką wartość opłaty bankowe mogą ulec zmianie. Niezależnie od powyższego, o każdej zmianie konsument musiał być powiadomiony
i jednocześnie przysługiwało mu prawo do wypowiedzenia umowy w przypadku braku akceptacji zmiany stawki opłaty. Poza tym nie można zapominać, iż obowiązki wynikające
z art. 30 u.k.k. dotyczą wyłącznie wskazania informacji.

Zdaniem Sądu nie może być również mowy o naruszeniu art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k., zgodnie z którym umowa powinna określać prawo konsumenta do spłaty kredytu przed terminem oraz procedurę spłaty kredytu przed terminem. W ocenie Sądu pozwana wywiązała się z tego obowiązku, gdyż w § 7 umowy wskazany został szereg regulacji dotyczących wcześniejszej spłaty. Niemniej, w ocenie Sądu z § 7 ust. 1 umowy nie wynika obowiązek pisemnej formy czynności polegającej na poinformowaniu o chęci dokonania przedterminowej spłaty zobowiązania. Obowiązek złożenia pisemnej dyspozycji ma jedynie charakter porządkowy i nie jest obwarowany żadną sankcją, czy chociażby warunkiem. Może mieć znaczenie jedynie w zakresie pozostawienia kredytobiorcy możliwości wyboru, czy przedterminowa spłata części zobowiązania ma mieć wpływ na wysokość rat, czy też na okres kredytowania i tak należy zapis o pisemnej dyspozycji interpretować.

Raz jeszcze podkreślić należy, iż w przypadku sankcji kredytu darmowego bada się wyłącznie samo spełnienie obowiązku prawidłowego podania konsumentowi określonych ustawą informacji, a nie ewentualny skutek ich niezrozumienia przez konsumenta.

Następnie powódka zarzuciła naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k., zgodnie z którym umowa powinna określać termin, sposób i skutki odstąpienia konsumenta od umowy, obowiązek zwrotu przez konsumenta udostępnionego przez kredytodawcę kredytu oraz odsetek. Zdaniem Sądu pozwana wywiązała się z tego obowiązku, gdyż w § 15 umowy wskazana została regulacja dotycząca odstąpienia od umowy; sprecyzowano termin, a nadto jasno z niego wynika, że dla skutecznego złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy pożyczki wystarczające jest jego nadanie w placówce pocztowej lub doręczenie do banku przed upływem terminu. Wbrew stanowisku powódki przyjąć należy, że z tego ostatniego przepisu nie wynika obowiązek informowania konsumenta o uprawnieniu do odstąpienia na innej podstawie prawnej niż art. 53 ust. 1 u.k.k. (por. T. Czech (w:) Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2018, art. 30.). Co więcej, w ocenie Sądu termin na złożenie takiego oświadczenia nie wprowadzał konsumenta w błąd i został określony precyzyjnie, albowiem jasno wynikało z niego, iż przed upływem 14 dni koniecznym jest dostarczenie lub wysłanie bankowi takiego oświadczenia na adres wskazany we wzorze oświadczenia o odstąpieniu od umowy dołączonym do umowy. Sformułowany w ten sposób zapis umowny nie budził wątpliwości co do tego, iż pożyczkobiorca miał dwie możliwości złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy – bądź osobiście poprzez dostarczenie go w oddziale banku, bądź poprzez wysłanie oświadczenia drogą pocztową, a niezależnie od tego na którą opcję się zdecydował, musiało to nastąpić przed upływem 14 dni, w przeciwnym razie oświadczenie nie zostałoby uznane za skuteczne. Innej interpretacji nie można było wysnuć z przytoczonego postanowienia § 15 ust. 1 umowy. Konsument uzyskał więc kompleksową informację we wskazanym przedmiocie.

Został także wskazany skutek odstąpienia od umowy – wskazane zostało, że pożyczkobiorca winien zwrócić całkowitą kwotę pożyczki wraz z odsetkami do określonego konkretnie dnia w danym terminie, a pożyczkodawca zwróci poniesione koszty. Dla przeciętnego konsumenta cały ten zapis jest jednoznaczny i wskazuje jakie są konsekwencje skorzystania z prawa odstąpienia. Sam fakt braku przywołania dosłownej regulacji wynikającej z kodeksu cywilnego i jej konsekwencji, w ocenie Sądu, nie stanowi jeszcze naruszenia obowiązku informacyjnego banku. Zauważyć bowiem trzeba, że konsument bez chwili głębszego zastanowienia się jest w stanie zrozumieć treść zawartego w umowie prawa odstąpienia od umowy oraz tego jakie obowiązki w związku ze złożonym oświadczeniem będą spoczywały na nim, a jakie na banku.

Kolejno powódka zarzuciła również naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. oraz art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. Zauważyć należy, że § 3 ust. 2-8 umowy w sposób jasny formułuje przesłanki do jednostronnej zmiany przez bank stawek opłat i prowizji określonych w Taryfie, jak i zmiany warunków ich pobierania. Zdaniem Sądu zastrzeżone na rzecz banku uprawnienie nie daje mu dowolności, gdyż sytuacje, w których może dojść do zmiany kosztów pożyczki, zostały wystarczająco szczegółowo opisane (§ 3 ust. 2 umowy), a nadto dane niezbędne konsumentowi do oceny wysokości zmodyfikowanego zobowiązania zostały także podane w formularzu informacyjnym dołączonym do umowy. Pożyczkobiorca oświadczył, że przed zawarciem umowy otrzymał wymieniony dokument, a także wszelkie informacje niezbędne do podjęcia decyzji w zakresie zawarcia umowy. Treść dokumentów czyniła zadość obowiązkowi informacyjnemu pożyczkobiorcy, tj. formularz informacyjny stanowił załącznik do umowy, natomiast tabela prowizji i opłat dla pożyczek i kredytów stanowiła integralną część umowy. W tym miejscu należy również dodać, że przepisanie do umowy pożyczki wszystkich ewentualnych kosztów pożyczki nie byłoby praktyką prokonsumencką i utrudniłoby konsumentowi orientację w zakresie kosztów pewnych, obligatoryjnych i znanych przy zawieraniu umowy.

Z kolei zarzut niedoprecyzowania przesłanek dobrej praktyki bankowej i dobrych obyczajów nie był zasadny, gdyż naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. należy upatrywać
w braku zamieszczenia samej informacji, a nie zaś w wątpliwościach interpretacyjnych co do pojęć w nim użytych. Nie można przy tym zapominać, że konsument na każdym etapie trwania umowy może zwrócić się do banku o wyjaśnienie swoich wątpliwości co do interpretacji zawartych w umowie konkretnych postanowień. Powyższe nie wpływa jednak na powstanie naruszenia ze strony banku w postaci niedopełnienia obowiązków informacyjnych.

Jednocześnie Sąd podzielił argumentację strony pozwanej, iż obowiązek informacyjny w zakresie warunków, na jakich koszty te mogą ulec zmianie (art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.) nie dotyczy konsekwencji zastosowania art. 49 u.k.k., tj. przedterminowej spłaty zobowiązania. W wypadku przedterminowej spłaty zobowiązania nie dochodzi bowiem do zmiany ustalonych wcześniej kosztów i opłat. Ich wysokości pozostaje niezmieniona - prowizja czy opłaty nie podlegają żadnym arbitralnym zmianom co do wysokości, ani procedurom uzasadniających ich zmiany. Pojawia się natomiast możliwość ich proporcjonalnego „obniżenia”. W analizowanym przepisie (art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.) chodzi więc o określenie zasad zmieniania nominalnych wysokości opłat czy innych kosztów, nie zaś o informowaniu, przy niezmienionej wysokości umówionych kosztów, o zasadach ich proporcjonalnego zwrotu. Nie ma tu więc mowy o żadnym ingerowaniu w zasady ustalania czy wysokość kosztów.

Wreszcie należy się odnieść do zarzutu najszerzej przez powódkę uargumentowanego, a mianowicie zagadnienia dopuszczalności naliczania odsetek od kredytowanych kosztów prowizji i innych kosztów pożyczki, albowiem ten zarzut łączy się bezpośrednio z zarzutem błędnego wyliczenia (...).

Przede wszystkim zawarcie prowizji w umowie pożyczki było dopuszczalne, bowiem zgodnie z art. 110 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe, bank może w szczególności pobierać przewidziane w umowie prowizje i opłaty z tytułu wykonywanych czynności bankowych, do których w myśl art. 5 ust. 2 pkt 1 ww. ustawy należy również udzielanie pożyczek pieniężnych. Powódka kwestionowała zaś prawo do naliczania odsetek od kwoty prowizji uznając, że narusza to regulacje ustawy o kredycie konsumenckim.

Przed przejściem do szerszej analizy tego zagadnienia wskazać trzeba, że zgodnie z art. 45 ust. 1 u.k.k. sankcja kredytu darmowego ma zastosowanie w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c u.k.k. Sankcja ta zatem powstać może jedynie w przypadku, gdy kredytodawca naruszył jeden z obowiązków, który nałożono nań na podstawie przepisów wymienionych w art. 45 ust. 1 uk.k. (tak T. Czech, Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2018, LEX/el art. 45 Nb 21), a katalog tychże naruszeń ma charakter zamknięty. W niniejszej sprawie – jak zresztą szczegółowo wyjaśniono powyżej – Sąd nie dopatrzył się takowych naruszeń. Wskazany zarzut powoda oparty jest nie na treści przepisów u.k.k., a jedynie na ich interpretacji. Brak jest bowiem zakazu ustawowego dotyczącego naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu konsumenckiego. W treści u.k.k. – pomimo odnoszenia się do odsetek expressis verbis – ustawodawca nie sprecyzował w żaden sposób, jakoby mogły być one naliczane wyłącznie od kwoty kapitału, tak jak domaga się tego powódka. Tak zaś dalece idącego skutku, jaki niesie ze sobą zastosowanie sankcji kredytu darmowego, nie sposób w ocenie Sądu wyprowadzić wyłącznie ze stanowiska powódki.

Zdaniem Sądu pozwana w sposób prawidłowy ustaliła całkowitą kwotę kredytu. Pozwana postawiła do dyspozycji konsumenta kwotę pożyczki określoną w umowie
w wysokości 92.055,81 zł, a zatem zarówno w zakresie całkowitej kwoty pożyczki, jak
i kredytowanych kosztów pożyczki. W dniu 16 grudnia 2021 r. (k.83) całość kwoty została przekazana na techniczny rachunek bankowy J. D.. Dopiero w dalszej kolejności doszło do przelewu prowizji na rzecz pozwanej, i tym samym uiszczenia prowizji przez konsumenta. Bezsprzecznie konsument obowiązany był do uiszczenia na rzecz pozwanej prowizji z tytułu udzielenia pożyczki, jednakże umowa nie przewidywała pokrycia prowizji poprzez odliczenie wskazanej sumy pieniężnej od całkowitej kwoty pożyczki przed jej wypłatą konsumentowi. Natomiast wyraźnie wskazywała, że zapłata prowizji następować ma dopiero po wypłacie pożyczki. W umowach pożyczek (podobnie jak w przypadku tej zawartej pomiędzy pozwaną a J. D.) powszechnie stosowane jest rozwiązanie wliczenia prowizji do sumy określanej kredytowanymi kosztami pożyczki. Rozwiązanie takie sprawia, że klient banku nie jest zobligowany do dokonania zapłaty prowizji z własnych środków przed otrzymaniem kapitału pożyczki (tak jak ma to miejsce np. przy pokryciu wkładu własnego w kredycie hipotecznym). Nie sposób natomiast pominąć faktu, że w takim przypadku konsument de facto korzysta z kapitału przedsiębiorcy również w tej części, w jakiej przeznaczony on został na zapłatę wynagrodzenia z tytułu świadczenia usług przez bank.

Zarzut zmierzający do podważenia prawidłowego wyliczenia (...) opierał się na założeniu, iż w umowie nieprawidłowo określono koszt kredytu w postaci odsetek, albowiem w kwocie tej uwzględniono także odsetki od kredytowanej prowizji. Podkreślenia wymaga, że Sąd podziela w tym zakresie stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 15 czerwca 2023 r., sygn. akt I CSK 4175/22, LEX nr 3569756, zgodnie z którym prowizja stanowi obok odsetek kapitałowych dodatkowe wynagrodzenie banku kredytodawcy za faktyczną gotowość do wykonania umowy kredytowej i wydania kredytobiorcy na jego żądanie określonej sumy kredytu. Wykonanie to następuje w wyniku skorzystania przez kredytobiorcę z sumy kredytu w sposób wskazany w umowie kredytowej, tj. transferu tej sumy do majątku kredytobiorcy. Nadto Sąd Najwyższy wyjaśnił, że termin i sposób zapłaty tzw. przygotowawczej prowizji kredytowej może być określony w umowie kredytu bankowego. Obowiązek zapłaty tej prowizji może powstać już w chwili oddania przez bank sumy kredytu do dyspozycji kredytobiorcy. Jeśli tak skonstruowana jest umowa, a kredytobiorca na te warunki przystaje i zdecyduje się do zapłaty prowizji przygotowawczej nie ze środków własnych, które by przekazał bankowi, lecz ze środków, o których udostępnienie umówił się z bankiem, to środki przekazane na ten cel kredytobiorcy zwiększają jego zadłużenie kredytowe, które powinno być spłacane zgodnie z harmonogramem i z obciążeniem odsetkowym uzgodnionym przez strony. Powyższe prowadzi zatem do wniosku, iż bank może pobierać odsetki od naliczonej prowizji, szczególnie jeśli pożyczkobiorca nie pokrył ich z własnych środków, a z środków udzielonych mu w ramach pożyczki (tzw. kredytowane koszty kredytu).

Również w literaturze wskazuje się, iż dopuszczalne jest finansowanie kosztów kredytu udzielonego przez bank oraz naliczanie odsetek od kwoty przeznaczonej na ten cel. Brak jest podstaw do przyjęcia w przepisach ustawy o kredycie konsumenckim odmiennych zasad pobierania odsetek od wykorzystanego kredytu, zależnych w szczególności od tego, czy celem kredytowania są koszty udzielanego kredytu (J. G., M. S., Problematyka odsetek od kredytowanych kosztów bankowego kredytu konsumenckiego, "Monitor Prawa Bankowego" z 2022 r. Nr 6, s. 59-74).

Reasumując powyższe, zaznaczyć trzeba, że pożyczkobiorca miał również możliwość przyjęcia rozwiązania, w którym z własnych środków pokryłby on całość kwoty prowizji. Nie weszłaby ona wówczas do kredytowanych kosztów pożyczki, a bank nie miałby podstaw do naliczania jakichkolwiek odsetek z tego tytułu. Skoro zaś poniesienie kosztów prowizji nastąpiło w oparciu o środki de facto wypożyczone od pozwanej, to w realiach rynkowych w pełni zasadnym było naliczenie odsetek od całości tej kwoty.

Na marginesie należy dodać, że nawet gdyby przyjąć inne stanowisko w odniesieniu do zagadnienia naliczania odsetek, to nie mogłoby to zdaniem Sądu doprowadzić do odmiennego rozstrzygnięcia, bowiem sprzeciwiałaby się temu klauzula z art. 5 k.c. Jak słusznie podnosi się w doktrynie celem kredytu darmowego jest m.in. to, aby konsument uniknął obciążeń, o których mógł nie mieć dostatecznej wiedzy, a jednocześnie, żeby realizował swój interes ekonomiczny na podstawie dotychczasowej umowy, bez konieczności zawierania kolejnej (por. wyrok SA w Białymstoku z dnia 28 czerwca 2019 r. I ACa 281/19; tak też K. Osajda (red.), Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz, Wyd. 2, Warszawa 2019, art. 45, Nb 12 i 13). Istotnie argumentacja powódki, jak również przedłożone przez nią zestawienie rozliczenia kwot kredytu, z uwzględnieniem odsetek liczonych od prowizji, sprawia wrażenie jakoby pożyczkobiorca poniósł stratę wskutek nierzetelnie udzielonej mu informacji. Jednakże nie sposób twierdzić, by przyczyną poniesienia przez pożyczkobiorcę wydatków na spłatę odsetek, naliczonych również od kwoty prowizji był brak istotnych informacji. Niewątpliwie odsetki naliczane wyłącznie od kwoty pożyczki musiałyby opiewać na sumę niższą aniżeli ta wskazana w umowie. Pożyczkobiorca zaś zgodził się zawrzeć umowę z pozwaną na opisanych w umowie warunkach. Od początku konsument był informowany jaką kwotę przyjdzie mu spłacić, a także jaką część z kosztów kredytu stanowią odsetki. Wysokość rat obciążających go z każdym miesiącem trwania umowy również została mu jednoznacznie wskazana (1.191,70 zł - § 6 ust. 2 umowy). Jeśliby zatem pożyczkobiorca nadal utrzymywałby, iż sposób naliczania odsetek jest dla niego niekorzystny, to przyczyną takiego stanu rzeczy nie jest niedopełnienie przez bank obowiązków wynikających z art. 45 ust. 1 u.k.k., bowiem pożyczkobiorca został przez bank rzetelnie poinformowany o wszelkich obciążających go opłatach.

Z orzecznictwa (...) wynika, że omawiana sankcja powinna się odnosić jedynie do tych elementów, które są istotne dla oceny przez konsumenta zakresu zaciągniętego zobowiązania z tytułu kredytu konsumenckiego (por. wyrok (...) z 9 listopada 2016 r., C-42/15). Skoro więc w niniejszej sprawie konsument od początku (tj. od momentu zawarcia umowy) znał zakres ciążącego na nim zobowiązania z tytułu kredytu (określony kwotowo, jak i poprzez ilość i wysokość rat), to nie sposób mówić o tym, jakoby bank naruszył jakikolwiek przepis prawa istotny dla oceny przez pożyczkobiorcę zakresu ciążącego na nim zobowiązania. Brak jest więc uzasadnienia – również w oparciu o zasady współżycia społecznego – do uwzględnienia żądania powódki opartego o sankcję kredytu darmowego.

W ocenie Sądu oceny skuteczności zastosowania sankcji kredytu darmowego, czy też zasadności jej zastosowania, nie sposób dokonać bez odwołania się do pojęcia przeciętnego konsumenta, często powoływanego zarówno w orzecznictwie krajowym, jak i unijnym. Test przeciętnego konsumenta ma stanowić miernik oceny uczciwości praktyki rynkowej i zapewnić równowagę między potrzebą ochrony konsumentów a promowaniem wolnego handlu na konkurencyjnym rynku (tak K. Osajda (red.) Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Komentarz, Legalis/el 2019, art. 2 Nb 85-86). Motyw 18 preambuły dyrektywy 2005/29/WE z dnia 11 maja 2005 r. określa, że przeciętny konsument jest dostatecznie dobrze poinformowany oraz dostatecznie uważny i ostrożny, z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych i językowych.

Na gruncie przepisów prawa krajowego definicja powyższa została sformułowana w ramach ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, jednakże stosowana jest ona ogólnie do oceny szeroko pojętych relacji pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem, np. do oceny abuzywności postanowień umownych. Sąd Najwyższy podkreśla zaś, że wzorzec przeciętnego konsumenta należycie poinformowanego, uważnego i rozsądnego nie może być definiowany w oderwaniu od ustalonych - odrębnie dla każdej sprawy - warunków obrotu i realiów życia gospodarczego (wyrok SN z dnia 27 października 2021 r. I (...) 11/21). W odniesieniu zaś do praktyk banków, obecnie zakłada się, że konsument nie jest osobą nieświadomą, którą należy zawsze chronić w kontaktach z profesjonalistą, lecz przyjmuje się model konsumenta jako osoby dobrze poinformowanej, uważnej i działającej racjonalnie (por. wyrok SN z dnia 29 listopada 2013 r. I CSK 87/13).

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, Sąd dostrzega, że całokształt okoliczności faktycznych związanych z zawarciem umowy oraz ujęte w umowie treści, istotne z punktu widzenia przeciętnego konsumenta, wykluczają zasadność zastosowania sankcji kredytu darmowego. Szereg omówionych już postanowień umownych zawierał zdaniem Sądu czytelną informację o wysokości wszelkich ciążących na konsumencie zobowiązań wynikających z zawartej umowy. W świetle zasad doświadczenia życiowego ciężko wyobrazić sobie, ażeby sformułowanie tych elementów umowy – w szczególności dotyczących kwestionowanych przez powódkę prowizji oraz odsetek – nastąpiło czytelniej aniżeli poprzez kwotowe ich wskazanie wraz z wyodrębnieniem poszczególnych składników zarówno pożyczki, jak i wynikających z jej udzielenia kosztów. Konsument został zatem w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości poinformowany o warunkach udzielenia pożyczki, które zaakceptował. Nie ma tu mowy o zastosowaniu przez bank jakichkolwiek nadmiernie skomplikowanych czy niezrozumiałych dla przeciętnego konsumenta wzorów wpływających na wysokość zobowiązania. Nadto pomiędzy stronami bezsprzeczne jest, że pożyczkobiorca nadal realizuje zobowiązanie wynikające z zawartej umowy i nie kwestionował dotychczas jej treści. Nie wskazywał również, by zaciągając pożyczkę działał pod przymusem i nie mógł wybrać innej, bardziej w jego ocenie korzystnej oferty lub też skorzystać z oferty innego przedsiębiorcy. Poza tym pożyczkobiorca otrzymał od pożyczkodawcy szereg informacji odnoszących się do zawieranej umowy (k. 31-33, 87-88).

Powyżej przedstawiona analiza prowadzi do wniosku, że sam fakt naliczenia odsetek od prowizji – w świetle pozostałych okoliczności zawarcia umowy i udzielonych podczas jej zawierania informacji – nie stanowi naruszenia interesów konsumenta. Z całą zaś pewnością obiektywnie nie może ono stanowić podstawy do nałożenia na bank będący pożyczkodawcą, tak daleko idącej sankcji, skutkującej de facto pozbawieniem go całości zysku za wykonane na rzecz pożyczkobiorcy świadczenie.

Należało więc przyjąć, że analizowana umowa pożyczki z dnia 16 grudnia 2021 r. zawierała wszystkie elementy wymagane przez art. 30 u.k.k. W rezultacie, skoro w umowie udzielono pożyczkobiorcy wystarczających i koniecznych informacji wymaganych przez art. 30 u.k.k., to nie zaktualizowała się opisana w art. 45 ust. 1 u.k.k. przesłanka do tego, żeby zastosować sankcję kredytu darmowego. Końcowo podkreślić trzeba, iż w przypadku tej konkretnej umowy wszelkie postanowienia umowne sformułowane były w sposób jasny i przejrzysty i nie pozostawiały pożyczkobiorcy żadnych wątpliwości interpretacyjnych. Nie zostały podane żadne dane błędne, czy nieprawdziwe i nie wprowadzały one konsumenta w błędne zrozumienie własnej sytuacji prawno-ekonomicznej.

Mając powyższe okoliczności na uwadze, Sąd w punkcie 1 wyroku oddalił powództwo w całości.

O kosztach procesu Sąd orzekł na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu tj.
na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., zasądzając od powódki na rzecz pozwanej kwotę 3.617,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Na powyższą kwotę złożyło się wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika w kwocie 3.600 zł, określone w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Należność ta została powiększona o odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty zgodnie z regulacją z art. 98 § 1 1 k.p.c.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Beata Walenko
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Rybniku
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Agata Mikołajczyk
Data wytworzenia informacji: